„Hygge. Na szczęście” to poradnik napisany przez pół Norweżkę, pół Amerykankę, który pozwoli nam zrozumieć bliżej, co kryje się za magicznym hasłem „hygge”. Signe Johansen w swojej książce przybliża nam tajniki skandynawskiego stylu życia – przeczytamy w niej rady i podpowiedzi jak korzystać z hygge, a także poznamy wiele przepisów kuchni skandynawskiej. Hygge można określić najprościej jako dążenie do prostoty. To styl życia skupiający się na byciu z innymi i świadomym przeżywaniu każdego dnia. To zarówno przytulne mieszkania, jak i kontakt z naturą. Aktywność i umiejętność cieszenia się wolnym czasem. Hygge to zdrowy egoizm i bliskość – ze sobą i innymi.
W kolejnych rozdziałach autorka porusza tematykę przyrody i pór roku oraz zajęć poza domem i tego jak istotną dla życia człowieka jest natura. Równie ważną w ideologii hygge jest samowystarczalność, powrót do korzeni i prostota. W książce zawarto również wiele przepisów – na pyszne wypieki, jak i klasyki kuchni skandynawskiej. Nie należy również zapomnieć o sławnym na całym świecie skandynawskim stylu urządzania wnętrz.
Książka to bardzo ładny album utrzymany w minimalistycznym stylu. Zdjęcia są naprawdę ładne i przede wszystkim – naturalne, bez cukrowego ulepszenia komputerowymi programami, dzięki czemu mogą stanowić świetne źródło inspiracji. Dobrej jakości papier dodatkowo poprawia wygląd książki. Jedynym minusem jest bardzo mała czcionka, która nieco utrudnia czytanie.
Hygge w wielkim skrócie to powrót do podstaw oraz upraszczanie sobie życia. Wspólne posiłki, dobro dla siebie i innych. Proste potrawy pełne smaku, zdrowych ziaren i mąki, a do tego drinki z... żelkami Haribo! Proste, stylowe mieszkania, wolne od zagracających przestrzeń, niepotrzebnych przedmiotów. Delikatne oświetlenie, świece, rośliny, książki i przytulne kąciki. Książka Signe Johansen pozwala zrozumieć istotę szczęścia w rozumieniu Skandynawów, jednak muszę przyznać, że tak naprawdę Polacy też byli kiedyś hygge. Przecież wszystkie te rzeczy były też cenione w naszych rodzinnych domach – wspólne celebrowanie posiłków, spędzanie czasu aktywnie na świeżym powietrzu z dziećmi, prostota w domu. Myślę, że wystarczy nam trochę zwolnić i wrócić do naszych korzeni, by również żyć w myśl ideologii hygge.
Joanna Złomańczuk
(joanna.zlomanczuk@dlalejdis.pl)
Signe Johansen, „Hygge. Na szczęście”, Warszawa, Burda Książki, 2017
Komentarze