A gdyby tak sięgnąć po książkę, która skierowana jest do „zagubionych wędrowców, którzy szukają drogi powrotnej do domu”?
Wszystkim znane jest uczucie pustki i utkwienia w martwym punkcie. Siadamy w fotelu i popijając kawę myślimy: co dalej z życiem? Czasem są to przyziemne sprawy, jak zmiana pracy, czasem ważniejsze, jak np. decyzja o rozwodzie. Jedni szukają pomocy u przyjaciół, inni wyznają zasadę „jak trwoga to do Boga”, jeszcze inni mówią: „muszę to przespać, przeczekać”.
„Droga ku życiu. Medytacje dla ciebie” to niewielka objętościowo książka, która według autorki, może przyczynić się do wielkich zmian w życiu. Wystarczy, że zmienisz swoje nastawienie do świata i podążysz za jej prawdą i wskazówkami. Danuta Szmidt podejmuje tematy, które zajmują ważne miejsce w życiu każdego człowieka: miłość, przebaczenie, cierpienie, umieranie, stosunek do ciała. Swoimi słowami przekonuje, że mieszkańcy planety Ziemia wiele rzeczy robią źle, i podsuwa wskazówki, w jaki sposób mamy się zmienić, aby zacząć prawdziwie żyć. Mówi, że świat, w którym żyjemy, nie jest prawdziwym światem, cokolwiek to znaczy. Zwraca uwagę, że dzisiaj bardziej niż „być” liczy się „mieć”.
Szukałam w tej książce uniwersalnych życiowych porad. Rzeczywiście, kilka rozdziałów szczególnie otworzyło mi oczy na pewne sprawy. Czytając o gniewie i przebaczeniu, każde kolejne zdanie utwierdzało mnie w przekonaniu, że autorka ma rację mówiąc: „gniew i niezgoda, to największe trucizny człowieka, uniemożliwiające mu życie w zdrowiu i w radości”. Niby nic nowego, ale czasem potrzebujemy, aby ktoś nam powiedział coś prosto w twarz, abyśmy w końcu się przebudzili. Z drugiej jednak strony, łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Samo pouczenie, abyśmy przebaczali sercem, a nie tylko słowami, nie sprawi, że nasze serce rzeczywiście komuś przebaczy.
W wywodach autorki zaskoczyła mnie lekka niekonsekwencja. Nawet po zakończeniu lektury nie wiedziałam, czy Danuta Szmidt wierzy w Boga, czy nie. Wiele razy o nim mówi („Uzdrowienie jest możliwe tylko wówczas, gdy wola człowieka jest zgodna z Bożą Wolą”), pisze także o podążaniu za Duchem Świętym. Z drugiej strony twierdzi, iż wszystko jest zasługą energii i cząsteczek, a sama o sobie mówi, że stale nawiązuje kontakt z wyższymi istotami.
Styl autorki chwilami szwankuje. Miłe jest to, że zwraca się do każdego z osobna słowami „Drogi czytelniku”, nawiązując więź z odbiorcą. Pisze bardzo emocjonalnie, czasem przesadzając – miałam wrażenie, że sama autorka stoi nade mną i za wszelką cenę chce mi coś wbić do głowy, jak surowa nauczycielka. Trzykrotne wykrzykniki, pisanie słów dużymi literami – co za dużo, to niezdrowo. Ponadto co chwilę używała zwrotów „My ludzie” oraz „Otóż nie!”, co po kilkudziesięciu stronach zaczęło lekko denerwować.
Nie powiem, żeby „Droga ku życiu. Medytacje dla ciebie” wstrząsnęła moim podejściem do życia czy zachęciła do zmiany. Zwróciła uwagę na kilka istotnych spraw, sporo razy myślałam „ta kobieta ma rację”, jednak były też momenty, kiedy w ogóle nie zgadzałam się z jej przekonaniami. Mimo to warto po nią sięgnąć, jest niedroga, a zawiera kilka cennych uwag. Ponadto każdy rozdział poprzedzony jest cytatem znanego filozofa czy przewodnika duchowego, który wprowadza w tematykę i skłania do przemyśleń.
Hanna Kwaśna
(hanna.kwasna@kobieta20.pl)
Danuta Szmidt, „Droga ku życiu. Medytacje dla ciebie”, Studio Astropsychologii, Białystok 2012
Komentarze