Dla tych czytelników, których bardziej od samej Italii interesuje twórczy rozwój autora, będzie to książka z pewnością godna podziwu. Koncentruje się na niezwykłych doznaniach, na oglądaniu świata przez pryzmat wrażliwości autora, przez wyczucie na piękno i uwielbienie otaczającego świata. Tę specyficzną wrażliwość widać w różnych kontekstach.
Narratorem jest młody chłopiec. Martwi się o to, co w książce opowiedzieć, a co pominąć. Nie zamierza nudzić czytelnika. Chce odtworzyć swoje wielkie przygody. Martwi się, że będzie w tej opowieści nieco próżności. Nic takiego się nie zdarzyło, a piękne opisy miasta przenoszą czytelnika do Rymu na rynek Piazza Barberina. Chłopiec opowiada o kamienicy, w której się urodził. Mieści się ona przy Via Felice, a z jej murów woda cieknie trzema strumieniami w kamienna wannę. Nagle stajemy się uczestnikami dziecięcej zabawy, która przekształca się w uwielbienie Jezusa, wiszącego na małym krzyżyku na drzwiach kościoła Kapucynów.
Dziecięca zabawa stała się przyczyną późniejszych zdarzeń. Kapucyn, spowiednik matki –wprowadza chłopca do kaplicy pełnej kości, szkieletów, czaszek zmarłych mnichów. Te pierwsze odwiedziny klasztoru przez długi czas dręczyły myśli chłopca, zaś szacunek jakim jego matka darzyła pobożność zakonników wpłynęła na chęć stania się sługą Boga. Chłopiec mieszkał z matką w małym pokoiku na poddaszu, zaś duży pokój wynajmowali młodemu malarzowi. Federigo pochodził z Danii i stał się przyjacielem chłopca. Na początku nie rozumieli się, co było przyczyną zabawnych sytuacji podczas prób nawiązania dialogu. Trzecią osobą, która odgrywała duże znaczenie w pierwszych latach życia chłopca, był wuj Peppo - kaleka i cwany żebrak. Nie cofał się przed niczym, a takie pojęcia jak honor i szacunek dla drugiego człowieka były mu obce. Z chciwości okradł niewidomego człowieka na Schodach Hiszpańskich, gdzie przesiadywał całymi dniami. Chłopiec bał się wujka i nie chciał się z nim spotykać. Matka opowiadała mu o spadku, który Peppo mu przepisze, dlatego pomimo odrazy jaką żywił dla wujka, musiał go odwiedzać i być dla niego miły.
W powieści następuje zwrot akcji. Chłopiec trafia pod opiekę rodziny Borghese. Ujawnia swój talent tworząc poezję, a piękny śpiew przynosi mu sławę. Marzy o tym, by zostać tytułowym improwizatorem. Czuje moralny obowiązek wobec swoich życiowych przewodników i nauczycieli. Doświadczy kontrowersyjnej miłości. Cały czas się uczy i doskonali, jednak im więcej potrafi – tym bardziej jest niezadowolony ze swoich talentów, a jego pozycja zaczyna go krępować.
Hans Christian Andersen jest kojarzony przede wszystkim z pięknymi baśniami, które zna każde dziecko. Malo kto wie, iż pierwszy, prawdziwy sukces pisarza wiąże się z wydaniem powieści „Improwizator”. Powieść jest autobiografią opartą na wspomnieniach z podróży po Włoszech. Książka „Improwizator” już za życia twórcy osiągnęła międzynarodową sławę i stała się jednym z jego najbardziej poczytnych dzieł.
Patrycja Zajkowska
(patrycja.zajkowska@dlalejdis.pl)
Hans Christian Andersen, „Improwizator”, Kraków, Wydawnictwo MG, 2017
Komentarze