Jednak kiedy opóźnienie zaczyna się robić niepokojąco duże, ogarnia cię lęk. Okazuje się, że w pociągu, w którym jechał twój bliski, dokonano aktu terroru – ktoś rozpylił śmiercionośny gaz, zabito ponad czterdziestu pasażerów. W tak przerażającej sytuacji znalazła się dziennikarka - Aleksandra Woźniak - która w wyniku zamachu straciła swojego ukochanego męża. Kobieta w zaawansowanej ciąży jako jedna z pierwszych znalazła się na miejscu tej strasznej rzezi. Oczywiście nie pozwolono jej na wejście na teren działania służb policyjnych, tym samym nie mogła się niczego dowiedzieć. Policja szybko trafia na trop osoby odpowiedzialnej za zamach. Okazuje się nią być pracownik obsługi pociągu – jedyny, który ocalał w tej katastrofie. Natalia Kruger – zastępca prokuratora okręgowego bardzo szybko pojawia się na miejscu tych przerażających wydarzeń i równie szybko bierze się do roboty. Jest ambitna i zdeterminowana, by odkryć prawdę, chociaż prokurator mocno ją hamuje w tych zapędach… Gdy kobieta zauważa, że nikomu nie można ufać, postanawia samodzielnie podjąć się rozwikłania sprawy, nawet jeśli przyjdzie jej za to zapłacić wysoką cenę. Osoby bowiem, które niebezpiecznie zbliżyły się do prawdy, zaczynają ginąć. Prywatne śledztwo może mieć tragiczne konsekwencje. Z Kruger zaczyna współpracować Aleksandra Woźniak. Czy uda im się odkryć prawdę, nie narażając tym samym własnego życia?
Po raz pierwszy zetknęłam się z twórczością Piotra Borlika i od razu zadałam sobie pytanie: Dlaczego tak późno? Powieść „Incydent” jest z serii tych „nieodkładalnych”, po przeczytaniu jednego rozdziału, obiecywałam sobie, że jeszcze tylko jeden, a skończyło się na zarwanej nocy. Fabuła wciąga od pierwszej strony. Atmosfera jest gęsta, mroczna, a problemy poruszane przez Borlika bardzo aktualne. Powieść opowiada o polityce, nieczystych układach, o wojnie w Ukrainie i napływie osób uciekających stamtąd do Polski, o sytuacji obywateli Ukrainy, podejmujących pracę w naszej ojczyźnie, o braku tolerancji. Ogromne brawa należą się autorowi za świetne kreacje kobiece! Woźniak i Kruger to naprawdę silne i odważne kobiety, które gotowe są zaryzykować wiele, by dociec prawdy. Polubiłam je od razu, gdyż niewiele osób zdecydowałoby się zamknąć sprawę w sytuacji zagrożenia, one jednak działały do końca. Borlik pokazuje, jak bardzo skorumpowani są ludzie u władzy i jak niewiele warte jest dla nich ludzkie życie. Wchodzimy w niezwykle brudny i odrażający świat. W świat, który kusi wielkimi pieniędzmi, jednak przypomina, że nie ma nic za darmo. Myślę, że to, co najbardziej pociągało mnie w tej powieści to fakt, że opisane wydarzenia mogłyby wydarzyć się naprawdę. Jest tam wiele nawiązań do obecnej sytuacji społecznej. Poza tym bardzo na plus jest prosty język, wartka akcja, dynamizm. Wysoki poziom jest utrzymany od początku do końca, nie ma miejsca na nudę czy przydługie opisy, które chciałoby się pominąć. Śledzenie historii było naprawdę prawdziwą ucztą literacką. Aż chce się więcej.
Elżbieta Kaźmierowska
(elzbieta.kazmierowska@dlalejdis.pl)
Piotr Borlik, Incydent, wyd. Prószyński i S-ka, 2023 r.
Komentarze