„Indie rozdarte” – recenzja

Recenzja książki „Indie rozdarte”.
Indie kojarzą się nam przede wszystkim z herbatą, słoniami, Festiwalem Kolorów, pięknymi sari, niezliczoną ilością bogów, Bollywoodem i pyszną kuchnią indyjską.

Tak widzimy ten kraj my – turyści. Mieszkańcy postrzegają subkontynent zupełnie inaczej.

Arundhati Roy jest indyjską pisarką, scenarzystką, kobietą bardzo zaangażowaną w działalność obywatelską, społeczną i feministyczną. To również autorka bestsellerowej powieści „Bóg rzeczy małych”. Jej ostatnie dzieło - „Indie rozdarte” - jest natomiast zbiorem trzech esejów napisanych w latach 2009-2010. Poprzedza je krótki wstęp napisany przez Arundhati Roy w 2011 roku, w którym opowiada o działaniach rządu mających likwidować problem biedy tak, by stolica Delhi odpowiadała pod tym względem światowym standardom. Osoby, które choć raz w życiu odwiedziły Indie wiedzą, że jest to niewyobrażalne i całkiem niemożliwe. Indie to zderzenie dwóch odmiennych światów. Po jednej stronie ulicy dostrzegamy miliony rupii wydanych na najnowsze modele BMW i luksusowe apartamenty należące przede wszystkim do gwiazd Bollywoodu, reprezentantów rządu i właścicieli ogromnych spółek przemysłowych. Po drugiej stronie okryci kawałkiem podartego prześcieradła przymierający głodem miliony Indusów pochodzących z najniższych kast, błagających o ratunek, nieposiadających perspektyw na przyszłość i środków na przeżycie następnego dnia. Dokładnie tak wyglądają Indie, tak właśnie rysuje się obraz stolicy – Delhi. Przypuszczam, iż to właśnie taki codzienny widok skłonił autorkę do zgłębiania problemu Indii „rozdartych” w każdym tego słowa znaczeniu. Jest to bowiem kraj rozdarty przy pomocy korupcji, kastowości, różnic majątkowych, problemów rasowych, konfliktów religijnych oraz nieustających od dziesiątek lat sporów rządowych.

W swoich esejach Arundhati Roy wyraża troskę o losy ojczyzny, wypowiada się na temat polityki rządu Indii, mówi o interesach prowadzonych przez ogromne spółki górnicze wyzyskujące pracowników, opisuje historię ruchu rebelianckiego. Autorka jest bezwzględna, często ostro krytykuje postępowanie innych Hindusów, potępia je, jest jej wstyd za swoich „braci”. Arundhati Roy to osoba świadoma politycznie i społecznie, myślami wybiega ponad stan rzeczy, jaki ukazuje się jej oczom każdego dnia. Jej przemyślane komentarze pokazują czytelnikowi obraz Indii prawdziwych, nie tych rodem z Bollywoodu, lecz tych rozdartych, przerażających i obdartych.

„Indie rozdarte” nie są zbiorem łatwym. Dotrą tylko do naprawdę dojrzałych odbiorców, zorientowanych w tematyce subkontynentu jako „trzeciego” świata w najgorszym tego słowa znaczeniu.

Joanna Swojak
(Joanna.swojak@dlalejdis.pl)

Arundhati Roy, „Indie rozdarte”, Wydawnictwo Wielka Litera, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat