Już sama okładka książki dokładnie pokazuje z czym będziemy mieć do czynienia czytając ją.
Temat zagrożeń w sieci jest dość ważny, ale chyba zbyt rzadko omawiany. Sama niejednokrotnie miałam styczność z dziwnymi sytuacjami w Internecie.
Książka Pani Julii jest świetną lekturą dla młodzieży. Dorośli jak najbardziej mogą po nią sięgnąć i z pewnością dowiedzą się czegoś ciekawego i będą bardziej świadomi tego co grozi ich dzieciom jeśli nie będą przestrzegać podstawowych zasad bezpieczeństwa w sieci.
Pani Chmielecka porusza tematy dość ważne jak nie najważniejsze jeśli chodzi o umiejętne korzystanie z komputera i Internetu. Czy ktoś z Was słyszał kiedyś, że 750 pedofilów na sekundę szuka materiałów pornograficznych dzieci w Internecie? Mnie ten wynik przeraził. Nie myślałam, że ten problem jest aż tak poważny, ale niestety okazuje się, że nie ma nigdzie odpowiednich kar dla takich zwyrodnialców, którzy wykorzystują naiwność dzieci i je krzywdzą. Najmłodsze ofiary mają po 6 lat. Całe szczęście coraz więcej słyszy się o łowcach pedofilów. Sama miałam okazję kilka tygodni temu słuchać wywiadu z takim łowcą, który dokładnie opisywał jak wygląda cała procedura. I co się okazuje wszystko przebiega tak samo, jakby pisało to dziecko mające 6, czy 12 lat. Pedofil nie ma szans na zorientowanie się z kim pisze. Schwytanie takiego zwyrodnialca to już tylko kwestia czasu. Oby więcej takich łowców.
Kolejna sprawa to narkotyki. Jak łatwo dostępne są w sieci? Czy ktoś sprzeda takie świństwo nastolatkowi? Okazuje się, że nie ma tutaj ograniczeń wiekowych i w sieci wszystko jest możliwe.
Niektóre historie, które opisuje autorka mrożą krew w żyłach. Dużo się słyszy, ale na pewno jest to za mało, by uświadamiać i dzieci i młodzież, a także rodziców co takiego dzieje się przed ekranami laptopów, komputerów, czy komórek. Rodzicom polecam różnego rodzaju programy, które blokują treści pornograficzne i pokrewne. Coś co pozwoli nam choć w części kontrolować naszą pociechę w Internecie. Nie ma wątpliwości, że najważniejsze są tutaj rozmowy. Rozmowy o tym co jest złe, o tym jak postępować. By nie podawać danych, by nie rozmawiać ze znajomymi, a jeśli ktokolwiek nas zaczepia lub dręczy od razu powiedzieć wychowawcy w szkole lub w domu najbliższym.
Autorka nie zapomniała o najważniejszym, czyli o linkach do stron, artykułów, które są przeznaczone właśnie dla dzieci i rodziców. Strony, które zawierają ważne informacje dotyczące np. cyberprzemocy. Telefony zaufania, a także porady kiedy problem już się pojawił i co w takim przypadku zrobić.
Książka jak dla mnie jest genialna. Polecam każdemu, a najbardziej rodzicom, by mogli pogłębić swoją wiedzę na temat zagrożeń w Internecie. Bo prawdą jest, że „Internet złych rzeczy istnieje wszędzie. I tylko od nas zależy, czy damy mu się pochłonąć.”
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Julia Chmielecka, „Internet złych rzeczy”, Bielsko- Biała, PASCAL, 2017
Komentarze