Niech rękę podniesie ten, kto nigdy nie korzystał z produktów Google. Ilu nigdy nie skorzystało z porady „Wujka Google”? Firma, która przebojem wtargnęła do naszego życia, odsłania nieco kulisy swojej działalności.
Oczywiście, po „Jak działa Google” nie należy spodziewać się ujawnienia tajemnic biznesowych, najistotniejszych danych, całego swojego know-how. Byłby to strzał w stopę i bardzo niemądre rozwiązanie. A jednak książka ta z pewnością zostanie uznana za wartościową.
Sięgnęłam po tę książkę wiedziona ciekawością. Po chwili, sama nie wiem, jak to się stało, byłam już na trzydziestej stronie. I nic nie zapowiadało tego, żebym miała zrezygnować z lektury, dopóki nie dotrę do ostatniej kropki.
To przede wszystkim zasługa tego, w jaki sposób „Jak działa Google” zostało napisane. Właściwie od pierwszej strony, od pierwszego zdania, jako czytelnik miałam poczucie, że jestem serdecznie zapraszana do świata autorów, że traktują mnie z życzliwością i otwartością zarezerwowaną dla bliższych znajomych. Książka napisana została z poczuciem humoru i dużą lekkością (nawet gdy akurat omawiane są dość istotne zagadnienia), dlatego niewiele wspólnego ma z pełnym przesadnej powagi korporacyjnym stylem z najwyższej półki – czyli chyba dokładnie tak, jak samo Google. Jednym słowem książka stała się produktem firmy, który idealnie wpasowuje się w cały kreowany wizerunek Google’a.
Autorami „Jak działa Google” są Eric Schmidt (były CEO Google), Jonathan Rosenberg (doradca aktualnego CEO Larry’ego Page’a) oraz Alan Eagle (Director of Executive Communications). To wyborowe towarzystwo, które jednak nie prawi na swój temat peanów pochwalnych. Przyznają się do porażek, popełnionych błędów, nieudanych pomysłów. Ważne jest jednak to, że każde niepowodzenie stanowiło dla nich lekcję.
Wydaje mi się, że coś dla siebie w tej książce znajdą różne grupy odbiorców. Dla fanów Google’a taka literacka spowiedź to nie lada gratka, dzięki której mogą lepiej poznać swoją ulubioną firmę. Dla managerów to zbiór ciekawych wskazówek i rozwiązań, z których część (bo z całą pewnością wszystkie nie będą pasowały) można przenieść na działanie swojego zespołu. Albo się zainspirować. Dla pracowników (szczególnie pracowników korporacji) to trochę taki wgląd w to, jak na pracowników patrzy wyższa kadra, jakie zasady obowiązują w innej firmie, ale też na co warto jest zwrócić uwagę i zrobić ze sobą szczery pracowniczy rachunek sumienia (na przykład czy wierzycie w wartości, jakie głosi wasza firma?). Dla czytelników, którzy nie pasują do żadnej z tych grup, to po prostu ciekawa, bardzo przyjemnie opowiedziana historia o tym, co się dzieje wewnątrz firmy.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Eric Schmidt, Jonathan Rosenberg, „Jak działa Google”, Wydawnictwo Insignis, Kraków 2016
Komentarze