6 lipca 2008 roku na świat przyszła Marysia – wymodlone, wyproszone dziecko Anny i jej męża. Szczególnie dla matki narodziny córeczki wydawały się spełnieniem marzeń i dowodem na to, że Bóg za pośrednictwem świętych wysłuchuje próśb wiernych. W końcu imię Maria zostało wybrane nieprzypadkowo – na cześć Matki Bożej. Tylko z jakiego powodu, obdarowując małżonków tak wielkim błogosławieństwem, jakim jest ukochane dziecko, jednocześnie sprowadza się na nich tak ogromny ciężar, jakim jest nieuleczalna choroba córeczki?
Anna Brzóska, autorka, narratorka i bohaterka „Życiowej zwrotnicy” w swoim pamiętniku opowiada o zmaganiu swoim i swojej rodziny z doświadczeniem, które spotkało ich zupełnie niespodziewanie. Stan zdrowia małej Marysi już kilka sekund po narodzinach mocno odbiegał od normy. Już pierwsze minuty stanowiły zapowiedź walki, którą najbliżsi będą musieli stoczyć po to, by dziewczynka wykonała najmniejszy postęp w rozwoju. Tylko czy takie obciążenie psychiczne nie doprowadzi do rozpadu całej rodziny?
„Życiowa zwrotnica” to niezwykle emocjonalna opowieść, dzięki której niemy krzyk zrozpaczonej matki nabiera siły. Anna Brzóska napisała swoją książkę po to, by podzielić się ze światem historią, która może spotkać każdego, jednak nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że przykre doświadczenia mogą dotyczyć właśnie jego. Oczywistym wnioskiem płynącym z lektury jest fakt, że nie należy się poddawać i zawsze należy walczyć o to, co kochamy, bo każde życie jest wartością samą w sobie, niezależnie od jego jakości. Nawet gdy lekarze tracą nadzieję i rozkładają bezradnie ręce, nie wolno ustawać w poszukiwaniu nawet najbardziej niekonwencjonalnych sposobów walki o życie najbliższej osoby. Zastanawiająca jest jednak to, jak bardzo gorliwa wiara z Boga ma się do szukania pomocy u bioenergoterapeutów czy szukanie pomocy u różnego rodzaju uzdrowicieli. Oczywiście, osoby wierzące pokładają nadzieję w tym, że niekiedy Bóg obdarowuje łaską uzdrawiania szczególne osoby, które faktycznie potrafią leczyć. Jednak w przypadku Anny wydaje się, że granice między zaufaniem natchnionym przez Boga uzdrowicieli a osobom, które z innych powodów mogą pomóc Marysi, zaciera się, gdy w grę wchodzi życie i zdrowie ukochanej córeczki.
Książka Anny Brzóski przybiera formę pamiętnika dla psychoterapeuty. Autorka na kartach „Życiowej zwrotnicy” wyrzuca z siebie ogromny żal, który ma do całego systemu leczenia w Polsce. To akurat nie zdziwi nikogo, kto próbował zapisać się na ważny zabieg w NFZ lub umówić się na wizytę do specjalisty, a najbliższy wolny termin przypadał za dwa lata. Książka to również zapis walki wewnętrznej, którą zrozpaczona matka musiała stoczyć z samą sobą – od niedowierzania, przed wyparcie, rezygnacją, aż po akceptację i odnalezienie w sobie siły do walki.
„Życiowa zwrotnica” to przede wszystkim zapis emocji, które towarzyszyły Brzósce podczas kolejnych nic niewyjaśniających wizyt u kolejnych specjalistów, jak i w momentach, gdy Marysia dokonywała minimalnego postępu. Przez to, że książka ma wybitnie osobisty charakter, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że powstała ona tylko w celu terapeutycznym, po to, by podzielić się swoją traumą z szerokim gronem odbiorców. Oczywiście, nie neguję takiej takiej formy uzewnętrzniania się, jeśli dzięki temu ktoś poradził sobie z trudnym doświadczeniem, nie jestem tylko pewna, czy wybrano dobry moment na upublicznienie takiej historii. Może warto było poczekać kilka lat i spojrzeć na całość z pewnym dystansem. Wtedy jednak pewnie „Życiowa zwrotnica” straciłaby na swojej autentyczności, która przejawia się również w bardzo prostym języku, naśladującym niemal język mówiony. Momentami ma się wrażenie, że słucha się nieznajomej osoby, która w poczekalni do lekarza opowiada całą swoją historię. Niekiedy może to wywołać dyskomfort podobny do tego, gdy czyta się czyjś bardzo osobisty pamiętnik albo przegląda czyjeś listy. Choć w sumie pewnie każdy miał kiedyś ochotę wygadać się nieznajomemu, którego nigdy więcej nie spotka...
Michalina Guzikowska
(michalina.guzikowska@dlalejdis.pl)
Anna Brzóska, „Życiowa zwrotnica”, Novae Res, 2013
Komentarze