Mam duszę romantyczki. Uwielbiam książki o miłości. Czy książka kończy się szczęśliwie czy też nie, zawsze każda tak samo budzi we mnie wiele emocji.
Książka zaczyna się od podróży i awarii auta. Nie mając pieniędzy nie mogą liczyć na jakikolwiek nocleg. Zmęczenie wydaje się być tak duże, że Eden ma już chwilami dość całej sytuacji. Jak przetrwają okres świąteczny w Summer Harbor? Ona sama nie ma pojęcia. Co ją czeka?
Na jej drodze staje Beau Callahan. Mężczyzna po przejściach i lubiący samotność. Zajął się uprawą choinek świątecznych zaraz po odejściu z biura szeryfa. To rodzinny interes i oddał mu się bezgranicznie. Śmierć rodziców bardzo nim wstrząsnęła i nie potrafi się chyba z tym problemem uporać. Samotność jest ucieczką i nawet nie wie jak mógłby coś zmienić w swoim życiu, by poczuć się jak dawniej. Być może Eden coś zmieni?
Kiedy pierwszy raz się spotykają coś się w nim obudziło. Kobieta szukając pracy trafia właśnie do niego. Pierwsze wrażenie jakie zrobiła na mężczyźnie wydaje się być obłędne. On zapatrzony w nią od pierwszego wejrzenia. Piękna, młoda, niezwykle budząca zaufanie osoba. Beau czuje, że w jego życiu nastąpi przełom i że to ktoś na kogo czekał tak długo. Czy tak będzie rzeczywiście? Czy kobieta będzie jego odpowiedzią na jego modlitwy? Czy będzie z nim szczera?
Przeszłość dopadnie nas wcześniej czy później. Jeśli coś skrywamy, a jeśli są to jakieś tajemnice wobec bliskiej nam osoby, nie wróży to nic dobrego. Szczerość jest cechą dziś rzadko spotykaną. Często zamykamy się w sobie udając, że przeszłości nie ma. A przecież każdy z nas ją ma. Grunt to umieć się z nią rozprawić. Poukładać wszystko w głowie, sercu i iść dalej przed siebie. Nie każdy spotkany człowiek musi być draniem.
Uczucie Beau do kobiety rodzi się, ale co z tego kiedy nie potrafi nikomu zaufać? Czy będzie w tym wszystkim szczęśliwe zakończenie? Ja już wiem i polecam Wam tą lekturę.
Ciepła herbatka, koc, zapalona świeca i można czytać. Miło spędziłam ostatnie wieczory z książką Denise Hunter. Mam nadzieję, że będę miała okazję przeczytać jeszcze jej dzieła.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Denise Hunter, „Jak płatki śniegu”, Rzeszów, DREAMS, 2017
Komentarze