„Jak poskromić Piotrusia Pana”-recenzja

Recenzja książki „Jak poskromić Piotrusia Pana”.
Choć prawie każdy widział bajkę o Piotrusiu Panie, to nie każdy może sobie uzmysłowić, że takich osobowości jest mnóstwo między nami, w życiu codziennym.

Wszystkiego o chłopcach, którzy nie chcą dorastać, dowiemy się z najnowszej książki Betty McLellan.

Kiedyś w serialu usłyszałam rozmowę dwóch przyjaciółek, gdzie jedna skarży się drugiej:  „On jest takim dzieckiem. Czasami nie wiem czy mam iść z nim na drinka, czy go przewinąć”. Ta dość zaostrzona ocena mimo wszystko daje do myślenia. Zdarzają się przecież faceci z pozoru poważni i wykształceni, a od środka żyją we własnej Nibylandii, w której dorównują poziomem intelektualnym swoim dzieciom. Są obrażeni na odmowę (np. seksu, albo kupna psa), trzeba im kilka razy powtarzać (jak matka), żeby umyli samochód, a oni oglądają w tym czasie kreskówki, bo są zmęczeni pracą, albo czekają na nagrodę i oklaski, kiedy sami wpadną na pomysł odprowadzenia dziecka do przedszkola. Przed przeczytaniem książki Betty McLellan naczytałam się w Internecie różnych opinii o niej. Wśród nich krążyły takie frazy jak „zmienia życie”, „pozwala uwolnić się z więzów nieszczęśliwego życia” i „jest zbawieniem kobiet”. W samej książce, spora część poświęcona jest objaśnianiu, że faceci naprawdę są dziecinni i że jest to ogromny problem. Moim zdaniem kobiety nie są aż tak ślepe, jak się autorce wydaje - znają swoją sytuacją. Ale już definicja tytułowego „Piotrusia Pana” wraz z mocnymi argumentami, że wystarczy wiedzieć jak z tym walczyć, a można spokojniej i pełniej żyć z takim „mężczyzną”, mogą być naprawdę wybawiające z opresji i otwierają szeroko oczy. Myślę, że kobieta z takim problemem, czytając tę książkę rozdział po rozdziale myśli sobie „kurczę, przecież to o mnie!”. Książka napisana jest rzetelnie, biorąc pod uwagę zawód autorki, czyli wieloletniej terapeutki par. Wszystkie przypadki, wszystkie zachowania, wszystkie kłótnie i emocje wynikające z problemu małżeństwa z niedojrzałym mężczyzną autorka zaczerpnęła wprost z życia.

„Jak poskromić Piotrusia Pana” to nie poradnik zdesperowanej kobiety dla zdesperowanych kobiet. Ta książka bardziej przypomina mi publikację naukową z dziedziny psychologii połączoną z opartymi na tej nauce sposobami na to, jak zmienić swoje podejście do problemu niedojrzałego faceta. Znajdziemy w niej też metody i podpowiedzi jak podejmować decyzje i jak „przemeblować” związek, by relacje układały się o niebo lepiej.

Katarzyna Picz
(Katarzyna.picz@dlalejdis.pl)

Betty McLellan, „Jak poskromić Piotrusia Pana”, Warszawa, Czarna Owca, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat