"Jak się nie zabić i nie zwariować" – recenzja

Recenzja książki "Jak się nie zabić i nie zwariować".
Depresja to poważna choroba, na którą cierpi kilkaset milionów ludzi na całym świecie. Niestety większość z nas nie zdaje sobie sprawy, jak poważna jest ta przypadłość i jak trudne jest z nią życie.

Justyna Suchanek vel. "Sukanek" to youtuberka, influencerka, montażystka i fotografka. Od 2004 roku prowadzi swój kanał na YouTubie, na którym publikuje vlogi, autorskie charakteryzacje oraz teledyski. Porusza także wiele kontrowersyjnych tematów, takich jak: depresja, samobójstwo czy autodestrukcja. Pokazuje nie tylko same dobre i przyjemne chwile jej życia, ale także i te najgorsze. Motywuje i inspiruje ludzi do walki o lepsze życie.

Justyna Suchanek ma dopiero 23 lata, ale masę dramatycznych doświadczeń za sobą. Jako mała dziewczynka zaznała przemocy psychicznej, a czasem też i fizycznej ze strony ojca alkoholika. Ciągłe awantury, strach, niepewność, brak zrozumienia i wsparcia od bliskich osób - wszystkie te wydarzenia z dzieciństwa doprowadziły młodą dziewczynę do załamania nerwowego, głębokiej depresji, a także kilku nieudanych prób samobójczych. Co więcej, przez cały czas towarzyszyły jej autodestrukcyjne myśli i uzależnienie od toksycznej miłości. "Suchanek" pisze o swoich doświadczeniach w trakcie pobytu w szpitalach psychiatrycznych, o próbach podjęcia psychoterapii, o tym jak dorastanie w dysfunkcyjnej rodzinie alkoholików potrafi zniszczyć życie. Teraz, gdy podjęła się psychoterapii, zrozumiała, że nie chce dłużej trwać w tym letargu i postanowiła zacząć żyć. W „Jak się nie zabić i nie zwariować" dzieli się z czytelnikiem także tym, jak dzięki pomocy terapeutów i samoświadomości uporządkowała swoje uczucia, zakończyła destrukcyjne relacje i pokochała samą siebie.

Już w momencie premiery, książka wzbudziła spore kontrowersje. Wiele osób zarzucało influencerce, że robi sobie żarty z depresji i bagatelizuje tę chorobę. Co więcej, że uważa siebie za samozwańczą psychoterapeutkę i guru w zwalczaniu depresji, która bez żadnego wykształcenia chce robić psychoanalizę chorym osobom. Z tego też względu sięgnęłam po jej książkę, by samej się przekonać, ile w tym prawdy. Okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Ja bym powiedziała, że to raczej autoterapia zagubionej, zranionej kobiety. Justyna napisała książkę przede wszystkim dla siebie, żeby rozliczyć się z przeszłości i ruszyć dalej. Jeśli przy okazji komuś, kto również zmaga się z tą chorobą pomoże zrozumieć pewne rzeczy, uświadomić i zachęcić do działania, to uważam, że jak najwięcej tego typu książek powinno zostać napisanych.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Justyna Suchanek, "Jak się nie zabić i nie zwariować", Burda Książki, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat