Domyślałam się, że książka będzie w dużej części humorystyczna. Dlaczego? Mało osób bierze tego typu poradniki na poważnie. Nie spodziewałam się rzetelnych badań, wniosków i informacji na temat jak owego samca znaleźć. Nie pomyliłam się. Lauren z Ameryki przedostaje się do deszczowego Londynu. Chce zmienić swoje życie na wszystkich jego płaszczyznach. Ze współlokatorką zaprzyjaźnia się niemalże natychmiast i tu wszystko się zaczyna. Szereg przygód, randek, wstydu i mężczyzn. Książka napisana jest w formie pamiętnika. Lauren korzysta z przeróżnych poradników. Chodzi do księgarni i skrupulatnie wynajduje, coraz to nowsze lektury. W późniejszym czasie spotyka się to z dużą dezaprobatą sprzedawcy. Bohaterka nic sobie z tego nie robiąc, pokłada swoje nadzieje w książkach. Próbuje wszystkiego, co tylko możliwe. Opiewa obojętnością, robi różne eksperymenty i urywa randki w najmniej oczekiwanych momentach. A wszystko po to, aby wreszcie znaleźć kogoś wartego uwagi i uporać się z przeszłością. Ta, zdaje się być bardzo zaskakująca. Nikt nie spodziewa się po Lauren tego, co decyduje się wyjawić. Czy jej przeszłość pozwoli na spokojne życie w Londynie? Przygody obu dziewczyn (a raczej już kobiet) są niezwykłe i bardzo odważne. Dzięki temu udaje się albo potwierdzić, albo obalić powszechne stereotypy. Czy kobiety już na pierwszych randkach chodzą do łóżka? Mogą chcieć, lubić i mają do tego pełne prawo. Nie wszyscy jednak rozumieją, że pewne aspekty nie mogą być wyznacznikiem ludzkiego życia. Każdy robi to, na co w danej chwili ma ochotę. Nie bojąc się oceny innych, pokazują swoją odwagę. Za to jestem w stanie dać autorce dużego plusa. Nauczmy siebie i innych tolerancji. To, że ja nie robię pewnych rzeczy nie może oznaczać tego, że ktoś, kto robi – jest gorszy. W książce mamy do czynienia z dwoma paniami przed trzydziestym rokiem życia. Nie mają one dzieci, nie mają rodzin. Nieraz cierpią z powodu społecznej presji. Wracając do Lauren, jej plany nieco się pokrzyżowały. Czas wracać do domu i podjąć pewne znaczące decyzje. Bohaterka poznała w Londynie wielu mężczyzn. Poważnych, zabawnych, młodszych i starszych. Do wyboru, do koloru. Niestety taka mnogość nie przyczyniła się do znalezienia tego jedynego. Wbrew pozorom i wahaniom bohaterki, nie została w swoim rodzinnym miasteczku. Nie wybrała życia spokojnego, bezpiecznego i takiego, jakie „powinno się” mieć. Wróciła na niespokojne wody, do deszczowego Londynu. I kto by się spodziewał, że wszystko zakończy się w taki sposób. Podobno najciemniej pod latarnią. Początkowo myślałam, że to książka dla nastolatek, które lubią czytać o podobnych przygodach. Później okazało się, że warto byłoby mieć 18 lat. W ostateczności doszłam do wniosku, że idealnym wiekiem byłby ten oscylujący wokół wieku bohaterki. Do kontrowersji też trzeba dojrzeć.
Lekko, łatwo i przyjemnie. Książka niewciągająca i niewymagająca. Nieraz zdarzyło mi się zaśmiać jak na dobrej komedii. Do tej lektury trzeba mieć dystans. Warto mieć go również do siebie, aby nie czuć się zgorszonym. Kobieta w każdym wieku znajdzie tu coś dla siebie. Nie każda niestety będzie potrafiła z tego coś wynieść. Ja zyskałam humorystyczne podejście do sprawy i przyjemny czas. Czy faceta w wielkim mieście trzeba szukać? Oto jest pytanie!
Paula Purgał
(paula.purgal@dlalejdis.pl)
Melissa Pimentel, Jak znaleźć faceta w wielkim mieście, Czarna owca, Warszawa 2015
Komentarze