Książka to rozmowa kontrolowana i intrygująca, podzielona na dwa głosy - polskiej pisarki o włoskich korzeniach, Magdaleny Tulli oraz autorki licznych wywiadów oraz psychoterapeutki Justyny Dąbrowskiej. Podczas lektury nie tylko poznasz przemyślenia autorki na temat ciężarów, z którymi się rodzimy i które dostajemy w prezencie (wolności, która zaczyna umykać pod pozorem prawych rządów; pisaniu próbującym urealnić i uwypuklić rzeczywistość; o równowadze, między naszymi pragnieniami a rzeczywistością oraz o miłości, która często chadza pod rękę z samotnością, mimo tupotu wielu stóp na naszej ścieżce), ale również odkryjesz kilka prawd o sobie i swoich przekonaniach. W trakcie tej rozmowy nie odczujesz stanu oderwania od tykającego zegara w kuchni, ale poczujesz, że jakoś łatwiej na niektóre sprawy spojrzeć, gdy cyzelujesz każde słowo lub zdanie, które trafia w sedno.
Czasami ta konwersacja bolała, czasami kołysała do snu, innym razem fascynowała lub złościła - to nie jest pozycja na jeden wieczór, ale raczej otulacz wielu zimowych wieczorów i deszczowych poranków. Książka powoli tka sieć, która oplata twój umysł oraz stan ducha. Odkryjesz z nią wiele pięknych cytatów, które dobrze ujmują myśli, tak często rozbiegane i nieposkładane. Ponadto świetnie sprawdza się poprowadzona forma wybijająca się ponad wywiad-rzekę - przegląd kobiecego punktu widzenia na szeroki przekrój tematów, z którymi miotami się na co dzień.
"Jaka piękna iluzja" jest utworem ciężkim do zdefiniowania - taką dziwną kupą użytej materii turlanej przez losy małych żuczków i język, za pomocą którego dwie kobiety stworzyły świat nakreślony wspaniałymi słowami i obrazami na temat współczesnej roli kobiety za pomocą niedomykających się już od nadmiaru definicji szufladek.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
"Jaka piękna iluzja", Magdalena Tulli w rozmowie z Justyną Dąbrowską, Społeczny Instytut Wydawniczy Znak, Kraków 2017
Komentarze