Kiedy jednak odważymy się przerwać tamę cierpienia i sięgniemy po zakazane marzenia, mamy szansę na nowe, lepsze życie.
Książka reklamowana jako prawdziwa bomba emocjonalna nie mogła ujść mojej uwadze. „Jeden błąd” Anny Szafrańskiej – bo o tej właśnie powieści mowa – rozbudziła moją ciekawość już od pierwszych chwil, jeszcze zanim zdołałam zagłębić się w jej treść. Lektura nowo wydanej publikacji była dla mnie jak ciche wejście w intymny świat bohaterów. Wspólna podróż poprzez ból i lęk przed zmianą, uciekanie od prawdy i przekłamywanie rzeczywistości, zakazaną namiętność i rodzące się, prawdziwe uczucie dostarczyła mi wielu skrajnych emocji. Trudno było mi się oderwać od powieści i wrócić do rzeczywistości – chciałam przeczytać ją za jednym razem, by poznać całą historię i nie rozstawać się z bohaterami. Poruszająca, trzymająca w napięciu i docierająca do najciemniejszych zakamarków serca.
Dominika to ambitna, młoda kobieta, która marzy o pracy w oświacie. Niestety ze względu na swojego narzeczonego Oliwiera – wziętego adwokata i przyszłego wspólnika jej ojca – musi rezygnować ze swoich planów, oddając się roli pięknej, szczęśliwej i całkowicie zależnej od przyszłego małżonka kobiety. W końcu jednak zdobywa się na odwagę i postanawia zawalczyć o marzenia. Po ostrej wymianie zdań z ukochanym ostatecznie przekonuje go do swoich racji i uzyskuje zgodę na staranie się o posadę nauczycielki. Główna bohaterka ma ogromne szczęście – zostaje przyjęta jako polonistka i wychowawczyni jednej z klas w liceum. Jej radość nie trwa zbyt długo. Apodyktyczny i zaborczy narzeczony pozwala sobie na coraz więcej. Dominika, odczuwając coraz większe rozczarowanie swoim związkiem, zaczyna bardzo angażować się w trudną sytuację jednego ze swoich uczniów. Relacja nauczyciel-licealista szybko zaczyna wykraczać poza dopuszczalne ramy – między tym dwojgiem zaczyna rodzić się uczucie, które okaże się czymś więcej niż tylko zauroczeniem.
Prawdziwa miłość nie zna żadnych granic – wiek, status społeczny czy ogólnie przyjęte i respektowane zasady nie są w stanie zatrzymać rodzącego się uczucia. Książka Anny Szafrańskiej to przepiękna i wzruszająca opowieść o tym, że przekroczenie wspomnianych granic nie musi wiązać się z porażką. Miłość, która nie jest zwykłą młodzieńczą „fanaberią”, lecz dojrzałą decyzją dwojga ludzi – nawet jeśli wiąże się z bólem – zawsze jest czymś pięknym i nigdy nie jest błędem.
Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)
Anna Szafrańska, „Jeden błąd”, Novae Res, Gdynia, 2018 r.
Komentarze