Jedna chwila może zmienić całe życie

Recenzja książki „Lewa strona życia”.
Główna bohaterka najnowszej powieści Lisy Genovy pt. „Lewa strona życia” to ucieleśnienie amerykańskiego snu: atrakcyjna, dobrze wykształcona i jeszcze lepiej zarabiająca specjalistka.

Żona przystojnego, równie dobrze zarabiającego mężczyzny i matka trójki ślicznych dzieci. Kobieta, jakich współcześnie jest mnóstwo: nastawiona na sukces, ciągle w biegu, balansująca nieustannie między życiem rodzinnym i pracą zawodową, za wszelką cenę próbująca kontrolować każdy aspekt rzeczywistości.

Sarah poznajemy gdy jest, jak sama mówi: „Mocno przesądną, bogobojną, trochę obsesyjno-kompulsywną perfekcjonistką”.  Genova wprowadza tutaj motyw nieco podobny do książki „Nie wiem, jak ona to robi” Allison Pearson, powieści o matce trójki dzieci rozpaczliwie walczącej o pozory normalności, w szalonym pędzie powoli oddalającej się od własnej rodziny i gubiącej się w pracy. Bohaterki obu książek są coraz bardziej przemęczone, zestresowane i na granicy załamania nerwowego. Każda z autorek raczy nas przerażającym opisem istnego Dnia Świstaka, przebiegającego tak samo, jak setki poprzednich: praca do późnej nocy, wczesna pobudka, chwila, by pobyć z rodziną i znów praca. Rozmowy telefoniczne wykonywane w samochodzie, w czasie kąpieli, kolacji, zabaw z dziećmi. Czytanie i wysyłanie maili służbowych  w korkach, na postojach i w trakcie jazdy samochodem….

Ceną za takie życie może być nawet śmierć, o czym przekonuje się Sarah pewnego dnia, gdy ulega wypadkowi samochodowemu, w czasie którego ociera się o najgorsze. Pokiereszowana bohaterka orientuje się, że wypadek zmienił jej życie w bardzo dramatyczny sposób: uszkodzony mózg nie rejestruje bowiem istnienia lewej części ciała Sarah. Zespół nieuwagi stronnej, to coś co zmienia diametralnie życie kobiety przyzwyczajonej do bycia wydajną w 200% we wszystkim co robi. Tymczasem po wypadku musi nauczyć się od nowa chodzić, ubierać, czy też myć zęby. W trakcie mozolnej rekonwalescencji bohaterka nareszcie może zastanowić się nad sobą i swoim dotychczasowym życiem, które w obliczu choroby musi ulec dramatycznemu przewartościowaniu. Powtarzające się jak mantra „chce żyć jak przedtem” nagle znika i Sarah podejmuje inne decyzje, niż te które podejmowane były przed wypadkiem.

Dla czytelnika w książce „Lewa strona życia” nie lada gratką jest fascynujący opis rzadko spotykanego urazu neurologicznego- dostajemy szansę, by przekonać się, jak żyje człowiek, którego mózg nie dostrzega lewej części ciała. Autorka przekonująco opisuje zmagania całej rodziny, zaangażowanej w walkę o normalność kobiety, która do tej pory była w pełni samodzielną super- woman. Trochę niepotrzebny jest wątek chorego na ADHD syna, a także melodramatyczny wątek matki powracającej do życia córki po wielu latach nieobecności. Obie te historie wprowadzają niepotrzebny sentymentalny rys, nieco odstający od charakteru całej książki, nie popadającej przecież w niepotrzebną czułostkowość.

Dramatyczne zmagania ciekawej bohaterki, z która bardzo łatwo się utożsamić, sprawiają, że sekundujemy jej w każdej z małych bitew, składających się na walkę o normalność. „Lewa strona życia”, to poruszająca i wciągająca książka, którą trudno odłożyć mimo kilku mankamentów.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Lisa Genova, „Lewa strona życia”, Papierowy Księżyc 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat