Jedyna – recenzja

Recenzja książki "Jedyna".
Selekcja dobiegła końca, z 35 dziewcząt walczących o serce i rękę księcia Maxona została tylko jedna.

Kiera Cass tomem „Jedyna” kończy trylogię pt. „Selekcja”, której bohaterką jest America Singer z Ilei, należąca do kasty Piątek.

Śmiało można powiedzieć, że gdyby nie to, że jest bohaterką całej serii, mało osób postawiłoby na to, że krnąbrna i niedająca sobą manipulować dziewczyna dojedzie do finałowej czwórki Eliminacji.

Dlaczego? Ponieważ z jednej strony Ami wcale nie chciała do nich trafić, pozwoliła się wciągnąć w wir wydarzeń z uwagi na trudną finansową sytuację rodziny, nie w głowie jej było rozstawanie się z ukochanym Aspenem, z którym mieli wspólne plany na przyszłość. Ami nie podoba się sytuacja panująca w Ilei, jest przeciwna podziałowi kraju na kasty, nie popiera decyzji króla.

Z drugiej zaś strony im dłużej była na Eliminacjach, tym bardziej zależało jej na Maxonie, tym bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że chciałabym być z nim i trwać przy jego boku, jako księżniczka. Nie dla blichtru, kosztowności, sławy, ale dla niego, dla możliwości wspierania go w poprowadzeniu kraju ku lepszemu.

„Jedyna” opisuje ostatni etap Eliminacji. W królewskim zamku zostają już tylko cztery dziewczyny, wśród nich Ami. Wybranie jednej z nich na przyszłą Królową a swoją żonę, podjęcie tej trudnej dla Maxona decyzji zbiega się w czasie z coraz cięższymi, bardziej niebezpiecznymi i brutalniejszymi atakami rebeliantów. Co gorsza Maxon znajduje coraz mniej zrozumienia u ojca. Król zdaje się nie akceptować buntowniczego zachowania Ami i jest wielce zdumiony faktem, że zyskuje ona coraz większą przychylność mieszkańców Ilei.

Choć Ami zdaje się już całkowicie zapomnieć o Aspenie, przekonać się, że żywi silne uczucia do Maxona, swoisty miłosny trójkąt (z pozostałymi uczestniczkami Eliminacji w tle), w który są uwikłani nie chce rozwiązać się łatwo. Cała ich trójka w tym ostatnim czasie przechodzi wiele ciężkich sytuacji, które wystawiają ich uczucia na próbę.

Oczywiście chętnych poznania zwyciężczyni Eliminacji i wydarzeń, które im towarzyszyły odsyłam do ostatniej części trylogii Kiery Cass.

Podobnie jak pozostałe części „Selekcji” książkę „Jedyna” czyta się niemal jednym tchem. Tak jak by zachłannie chciało się poznać dalsze losy Ami, Aspena i Maxona. Akcja toczy się przy tym tak szybko, że ciężko jest oderwać się od kolejny stronic powieści.

„Selekcja” to opowieść o Kopciuszku, który wcale nie chciał zostać księżniczką. O tym, że uczucia nie są łatwą sprawą, że miłość bywa trudna i skomplikowana, a nie wszystko w życiu jest takie, jakie się wydaje. To historia przede wszystkim dla kobiet, ale dla kobiet w każdym wieku. Zarówno nastolatka, jak i osoba dojrzała znajdzie w niej coś dla siebie.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Kiera Cass, „Jedyna”, Warszawa, Wydawnictwo Jaguar, 2014



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat