To słowa piosenki "Empire State Of Mind" Alicii Keys, która została okrzyknięta hymnem Nowego Jorku. Gdyby ktoś zapytał mnie o książkę, która w pełni odzwierciedla ducha tego miasta, bez wątpienia postawiłabym na "Sunset Park".
Nowy Jork to miasto o wielu twarzach co idealnie odzwierciedla książka Paula Austera. Nie ma w niej jednego bohatera, nie ma w niej podobnych postaci, sytuacji czy przeżyć. Centralną postacią powieści jest 28-letni Miles, zagubiony mężczyzna, który przed lat postanowił opuścić rodzinne miasto. Po kilku latach tułaczki poznaje młodą Kubankę - Pilar i zakochuje się. Ze względu na niepełnoletniość dziewczyny i brak akceptacji ze strony sióstr Pilar dla ich związku, chłopak zostaje zmuszony do powrotu do Nowego Jorku. Miles chce zacząć wszystko na nowo - znaleźć pracę, zadbać o przyszłość dla siebie i Pilar, która za kilka miesięcy ma się do niego przeprowadzić. Zamieszkuje w squocie, niedaleko Sunset Park, z grupą ekscentrycznych przyjaciół - niepokornym i dobrodusznym jednocześnie Bingiem, niespełnioną pisarką Alice i obsesyjna Ellen.
Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam książki z tak doskonale, konkretnie i szczegółowo, nakreślonymi postaciami. Każdy z bohaterów jest wyjątkowy, skomplikowany, ma coś do ukrycia. Ze strony na stronę zaczynamy ich poznawać, powolutku, aż do momentu w którym możemy niemal "zanurzyć" się w ich życiu. Barwnie, ciekawie, przerażająco.
Bardzo podobał mi się reporterski styl autora, sposób w jaki tworzy fabułę. Język powieści jest bardzo obrazowy i magiczny, a Austera śmiało mogę określić mistrzem narracji. "Sunset Park" czasem drażni, czasem przeraża, czasem zachwyca.
Dom w którym przebywają bohaterowie staje się metaforom ich życia, a sami bohaterowie są genialnym wręcz obrazem współczesnego świata. Powieść łączy ze sobą fragmenty ludzkich historii, splata je w jedną całość, uświadamia ich bliskość i realność.
Co czytelnikowi da lektura powieści Austera? Sporą dawkę refleksji, a także dobrze wykorzystany czas przy lekturze, która wciąga, porusza i nie daje o sobie zapomnieć.
Milena Kwasek
(milena.kwasek@kobieta20.pl)
Paul Auster, „Sunset Park”, Znak, Kraków 2012
Komentarze