Nadrabiając zaległości w romansach owa pozycja okazała się być trafionym wyborem. Mimo że mam do niej mieszane uczucia, przeżywałam ją wraz z kolejną i kolejną kartką coraz bardziej. Napisana w ciekawej koncepcji, momentami intrygowała. Zastanawia mnie jedynie fakt co o tej książce powiedziałby chłopak. Czy wyśmiałby myślenie autorki na temat mężczyzn czy przytaknąłby, chociaż w niektórych aspektach.
Wracając – główny bohater ma na imię Rush i jest bogatym chłoptasiem łamiącym wiele niewieścich serc. Widząc kobietę – tylko jedno mu w głowie. Nie wiem w sumie czy to mnie śmieszyło, żenowało czy wprowadzało w konsternację. W każdym razie – nie spodobał mi się ten facet. Jednak w końcu zakochał się. W dziewczynie niewinnej, dziewiczej i dobrej. Na imię jej było Blaire. Dzięki niej z czasem stał się mężczyzną miłym, kochanym i serdecznym. Pragnął być cały czas przy niej – po prostu, pokochał ją.
Tak więc mamy tu do czynienia z transformacją z typowego imprezowego „hertbrejkera” w odpowiedzialnego mężczyznę. Fakt faktem, jest to opowieść typowa, mało odkrywcza, ale przyjemnie lekka i ciepła.
Warto również wspomnieć o tym, że jest to druga część tej samej historii, która wcześniej została wydana pod tytułem: „O krok za daleko”. Wtedy narrację prowadziła Blair, ale w jednej i drugiej książce są opisane te same wydarzenia.
Z kolei końcówka nie była typowa, nie zamknęła się w „tych” ramach. Zapewne dlatego, że autorka nie chciała być do końca przewidywalna. Książka na nudne popołudnie. Nie jest dziełem wybitnym, ale do przeczytania.
Klaudia Rogaczewska
(klaudia.rogaczewska@dlalejdis.pl)
Jesteś za daleko, Abbi Glines, wyd. Pascal, Bielsko-Biała 2016
Komentarze