Znany na całym świecie. Wokalista, perkusista, kompozytor, ale i autor tekstów, a nawet aktor. Phil Collins to artysta wszechstronny i niebywale uzdolniony. To właśnie jemu udało się sprzedać ponad sto milionów płyt. Tym razem zaskakuje swoich fanów w sposób zupełnie inny. Zapewne mało kto spodziewał się, że zdobędzie się na taką odwagę, by wydać swoją autobiografię. A jednak, oto w księgarniach pojawiła się książka pt. „Jeszcze nie umarłem”, która wyszła spod pióra mistrza Collinsa.
Bardzo osobista, pełna emocji i uczuć. Tak najprościej można określić tę publikację. Szczerość, z jaką pisze Phil Collins zapewne urzeknie każdego. Niezwykle płynny jest język, którym posługuje się autor. Ma on również niebywały talent do snucia opowieści, dzięki czemu książkę tę czyta się niezwykle przyjemnie. Absolutnie nie można się nią zmęczyć. Idealna propozycja na długie, jesienne wieczory czy też umilenie sobie czasu w drodze do pracy.
Sięgając po tę książkę zastanawiałam się przede wszystkim nad tym, ile ze swojego życia zdradzi autor? Muszę przyznać, że bardzo dużo. Opowiada o zarówno sukcesach, ale i porażkach, małżeństwach i rozstaniach, o życiu na scenie, ale i poza nią. Phil Collins spojrzał na swoje życia naprawdę szeroko. Nie potraktował go wybiórczo i nie opisał wszystkiego, co najlepsze. Jak sam przyznaje jego wybory przyniosły skutki mieszane. Jednak najważniejsze, że artysta umie to dostrzec, ale i wyciągnąć refleksję na przyszłość. Prawdziwą sztuką w życiu jest bowiem umiejętność odbicia się nawet od samego dna. Oczywiście nie wyobrażajcie sobie, że książka ta jest przygnębiająca! Wręcz przeciwnie, odnajdziecie w niej wątki niezwykle humorystyczne. Przeplatające się historie smutne z wesołymi świadczą o autentyczności tej publikacji. „Jeszcze nie umarłem” jest książką o życiu, które jak zawsze ma smak słodko-gorzki.
Ogromnym atutem tej publikacji jest jej wydanie. Twarda oprawa czy liczne zdjęcia dodatkowo zachęcają do sięgnięcia po nią. Na pewno nie będziecie żałować. Na pewno spojrzycie na Phila Collinsa od zupełnie innej, nieznanej strony. Człowiek, który wiele w życiu przeszedł, ale nadal umie iść przez życie z podniesioną głową. Mam nadzieję, że dla każdego spotkanie z tą autobiografią będzie niezwykle wyjątkowe, a może wręcz inspirujące. Pokrzepi niejedno serce.
Joanna Ulanowicz
(joanna.ulanowicz@dlalejdis.pl)
Phil Collins, Jeszcze nie umarłem, Wydawnictwo Dolnośląskie
Komentarze