Skupiają się z kolei na miejscach, które nie ustępują tym znanym pod kątem atrakcyjności oraz klimatyczności, a są jeszcze nieodkryte przez wczasowiczów. Przedstawiają ulice, na których można spotkać nie turystów, a rdzennych mieszkańców Bałkanów tworzących z dziada pradziada atmosferę tego regionu.
Książka przekazuje ogrom szczegółów dotyczących byłej Jugosławii. Stanowi nie tylko przewodnik podróżniczy, ale także studium kulturowo-polityczne. Analizuje wydarzenia i ich wpływ na współczesną pojugosłowiańską rzeczywistość. Daje zarys mentalności poszczególnych narodów, przedstawia zwyczaje, kulturę, religię – elementy tradycji. Ukazuje Bałkany jako tytułową układankę; rozsypaną na początku lat 90-tych i trudną do poskładania do dnia dzisiejszego. Niezależnie od różnic etnicznych ukazuje elementy łączące narody, jak choćby: gościnność, otwartość, towarzyskość, których być może nie spodziewamy się po narodach żyjących w niepewności jutra.
Bardzo wnikliwie przenosi czytelnika w okres upadku komunizmu, wojny bałkańskiej, nadużyć i absurdów polityczno-społecznych. Pokazuje obraz współczesny przez pryzmat przeszłych uwarunkowań – nie tylko tych po śmierci Josipa Broz Tito. Nawiązuje także do odległych wydarzeń historycznych. Kwestie poruszane w przewodniku traktowane są przez pryzmat przeszłości – od tureckich do habsburskich wpływów.
Bez wątpienia książka stanowi reportaż z podróży. Autorzy dzielą się z czytelnikiem wskazówkami praktycznymi, choćby w zakresie tamtejszych określeń, jak również swoimi osobistymi wrażeniami, co do poszczególnych atrakcji. Ale oprócz tego przelewają na papier swoją pasję podróżniczą. Przedstawiają mapę Bałkanów nieodwiedzanych, nieuczęszczanych, można rzec – jeszcze nieodkrytych przez tłumy europejskich turystów. Zatrzymują się oni tam, gdzie można poczuć autentyczność i korzenie współczesnych narodów byłej Jugosławii. Do tego dodają zestawienie wydarzeń kulturalnych, filmów, książek, utworów oraz wykonawców wartych uwagi.
Książkę zdecydowanie polecam osobom, które planują odwiedzić omawiany rejon. Nie mam na myśli plażowiczów oblegających Chorwację, których celem podróży jest znalezienie kawałka ziemi do rozłożenia ręcznika na plaży Hvar, ale podróżników, hobbystów, miłośników ciszy i spokoju. Dzięki książce Pomykalskich można właśnie dotrzeć w takie miejsca, dowiedzieć się, jak i gdzie zaznać bałkańskiej gościnności w każdej możliwej postaci, począwszy od smakowania rakii, skończywszy na ożywionych dyskusjach o życiu.
Barbara Drapikowska
(barbara.drapikowska@dlalejdis.pl)
Beata i Paweł Pomykalscy, „Jugosławia. Rozsypana układanka”, Gliwice, Wydawnictwo Helion, 2017.
Komentarze