“Julia i jej córki” - recenzja

Recenzja książki “Julia i jej córki”.
Nie istnieje dla matki gorsza tragedia niż śmierć dziecka. Julia Maxton, której nastoletnia córka zginęła w wypadku samochodowym, nie potrafi poradzić sobie z nieszczęściem, które ją spotkało.

Czy uda jej się uporać z dramatem i uratować rozpadającą się rodzinę?

Najnowsza powieść Colleen Faulkner to historia tragedii ukazana z perspektywy trzech kobiet. Matka i jej dwie córki (siedemnastoletnia Haley i Izzy mająca jedenaście lat) próbują uporać się z traumą, której doświadczyły. Pogrążona w rozpaczy Julia, nie wstaje z łóżka, ciągle od nowa przeżywając śmierć ukochanego dziecka. Ma żal do Haley, która spowodowała wypadek, uśmiercając swoją siostrę. Dopiero kiedy jej najstarsza córka zaczyna wpadać w coraz większe tarapaty, Julia zdaje sobie sprawę, że jeżeli nie poradzi sobie z rozpaczą, utraci kolejne dziecko. Razem z córkami wyrusza więc w podróż przez cały kraj, która ma odbudować ich relacje i pomóc im pogodzić się z niespodziewaną śmiercią.

Autorka powieści prowadzi narrację z trzech perspektyw ukazując różne oblicza tragedii. Dzięki temu zabiegowi, widać różnicę w postrzeganiu śmierci i sposobach radzenia sobie z bólem, który ona przynosi. Możemy zobaczyć jak utratę bliskiej osoby przeżywa małe dziecko, zbuntowana nastolatka i dojrzała kobieta. Colleen Faulkner dobrze poradziła sobie z nakreśleniem postaci, każdej z nich nadając unikatowe cechy odpowiadające wiekowi i zdobytemu doświadczeniu.

Istotnym motywem, na którym opiera się cała powieść, jest motyw drogi. Podróż, w którą udają się bohaterki jest lekarstwem na ich zranione dusze i niezdrowe stosunki. Podczas wyprawy następuje kumulacja wszystkich napięć i konfliktów, a tłamszone do tej pory emocje wreszcie znajdują swoje ujście. Oczywiście nie oznacza to szczęśliwego zakończenia i natychmiastowego powrotu do normalnego i sielankowego życia. Autorka pokazuje, że poradzenie sobie z żałobą i odbudowanie zaniedbywanych relacji to proces, który trwa więcej niż kilka dni spędzonych wspólnie w samochodzie.

„Julia i jej córki” to powieść zbudowana na postaci kobiety po przejściach, która musi uporać się z niewyobrażalną tragedią. Jako żona i matka zostaje postawiona przed ciężkimi próbami, które finalnie przechodzi, tym samym udowadniając, że kobiety to płeć silna i potrafiąca poradzić sobie w obliczu każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji. Powieść Faulkner to książka wzruszająca, która daje nadzieję i podnosi na duchu. Dobrze się ją czyta, fabuła wciąga, a całość skłania do refleksji.

Dużym minusem, który w znaczącym stopniu psuł atmosferę książki, było nieudolne posługiwanie się slangiem młodzieżowym. Ciężko stwierdzić czy jest to błąd autorki czy może tłumaczenia, nie zmienia to jednak faktu, że rzutuje to na całościowy odbiór powieści.

Mimo wszystko „Julia i jej córki” to dobra książka. Pokazuje czytelniczkom, jak silne są kobiety i jak wiele mogą przeżyć trwając razem i wzajemnie się wspierając. Jest to literatura typowo kobieca - o kobietach i dla kobiet napisana.

Aleksandra Trąbińska
(aleksandra.trabinska@dlalejdis.pl)

Colleen Faulkner, Julia i jej córki, Warszawa, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat