„K-popowe łowczynie demonów” wpadły mi w oko zupełnie nieplanowanie. Internetowy algorytm zrobił swoje – najpierw podsunął mi jedną piosenkę z filmu, potem drugą, a zanim się obejrzałam, miałam całą playlistę puszczoną w zapętleniu. Tak, mam 31 lat. Tak, nadal jarają mnie k-pop, dramy i ten specyficzny miks cukru, mroku i emocji, który Korea Południowa opanowała do perfekcji. I nie, absolutnie nie zamierzam się z tego tłumaczyć.
Film wciąż czeka na swoją kolej, ale do moich rąk trafiła „Nieoficjalna księga zadań” dla fanów. Okładka aż iskrzy energią, kolorami i obietnicą dobrej zabawy, a w środku czeka sporo kreatywnych zadań, które wciągają i pozwalają oderwać się od codzienności. Znajdziecie tam quizy, wykreślanki, bingo, zadania kreatywne, miejsce do rysowania i kombinowania. Można sprawdzić, do której bohaterki jest wam najbliżej, zastanowić się, czego nauczyła was historia łowczyń demonów i jak przenieść ich podejście do walki ze złem na własną codzienność. Bo umówmy się – demony mają dziś różne formy: od stresu, przez kompleksy, po straszne poniedziałkowe poranki.
Muszę jednak dorzucić jedno „ale”, bo byłabym nieuczciwa, gdybym tego nie napisała. Zadań jest tu raczej niewiele i czyta się (a właściwie „przechodzi”) tę książkę dość szybko. Przy tej cenie można poczuć lekki dysonans między tym, ile książka kosztuje, a ile realnie czasu da się z nią spędzić. To raczej propozycja na kilka kreatywnych wieczorów niż coś, do czego będzie się wracać przez długie tygodnie.
Mimo to widzę w tej książce spory potencjał, zwłaszcza dla młodszych czytelników, ale nie tylko. To też fajna opcja dla trochę starszych, którzy nie boją się sięgnąć po kredki i flamastry. Już widzę oczami wyobraźni wasze pociechy pochylone nad książką, rysujące, bazgrolące – i kto wie, może właśnie odkrywające swoje artystyczne talenty. Brzmi jak plan zdecydowanie lepszy niż kolejne dwie godziny bezmyślnego scrollowania.
„Nieoficjalna księga zadań” to lekka, kolorowa i pomysłowa propozycja dla fanów filmu i wszystkich, którzy lubią twórczą zabawę z nutą refleksji. A film? Spokojnie. Już czeka na liście. W końcu każda łowczyni demonów musi mieć swój plan działania.
Katarzyna Chober
Lila Violet, „K-popowe łowczynie demonów. Nieoficjalna księga zadań”, Wydawnictwo Jaguar, Warszawa, 2025.
Komentarze