Czarownica Jaga od lat korzysta ze swoich magicznych mocy, by chronić Mirmiłowo przed niebezpieczeństwami. Zbójcerze i inne złe siły nie mają najmniejszych szans w starciu z nią, silnym Łamignatem oraz wiernymi przyjaciółmi, Kajkiem i Kokoszem. Wszystko komplikuje się jednak, gdy Jaga traci zdolność czarowania. Rozwiązanie z pozoru wydaje się banalnie proste – wystarczy odnowić licencję czarownicy. Co może pójść nie tak? Okazuje się, że całkiem sporo. Po drodze czai się bowiem ktoś znacznie potężniejszy niż Hegemon, Kapral i ich podwładni. Naszych bohaterów czeka kolejna pełna zwrotów akcji przygoda, w której nie brakuje oczywiście charakterystycznego dla serii humoru.
„Proces Jagi” oferuje mnóstwo żartów utrzymanych w klimacie klasycznych komiksów, choć zostały częściowo uwspółcześnione. Niejednokrotnie fabuła w ironiczny sposób komentuje współczesne wydarzenia oraz realia. Autorzy – znani scenarzyści i rysownicy, Maciej Kur, Sławomir Kiełbus oraz Piotr Bednarczyk – doskonale uchwycili ducha pierwotnych historii. Kreska Janusza Christy została odtworzona wręcz perfekcyjnie. Jednocześnie wyraźnie widać, że twórcy nadali ilustracjom indywidualny charakter. Niektóre kadry naprawdę zachwycają kolorystyką i sposobem przedstawienia fantastycznego świata.
Z pewnością czytelnicy, którzy poznawali Kajka i Kokosza w dzieciństwie, poczują podczas lektury sporą dawkę nostalgii. Komiks w dużej mierze skierowany jest właśnie do nich. Równie dobrze sprawdzi się wśród młodszych odbiorców – jest pełen ciepła, a dodatkowo niesie ze sobą baśniowy morał. Oprócz Kajka i Kokosza powracają również Jaga, Łamignat, zbójcerze, a także mniej oczywiści przyjaciele znani z wcześniejszych tomów. Nie zabrakło również nowych, interesujących bohaterów, którzy wnoszą do opowieści świeżą energię.
Wszystkie elementy „Procesu Jagi”, które uwspółcześniają historię, wypadają przekonująco i pomysłowo. Dobrze, że twórcy zdecydowali się rozwijać uniwersum w tym kierunku, zamiast próbować jak najwierniej odtwarzać komiksy Christy. Dzięki temu album nie jest jedynie nostalgicznym powrotem do przeszłości, lecz także pełnoprawną i oryginalną kontynuacją.
Bardzo dobrze wspominam dawne części „Kajka i Kokosza”, dlatego powrót do tego świata był dla mnie niezwykle przyjemnym, sentymentalnym doświadczeniem. Po przeczytaniu „Procesu Jagi” nabrałam ogromnej ochoty, by ponownie sięgnąć po wcześniejsze przygody bohaterów z Mirmiłowa. To cykl, który pokochało wielu czytelników i który zdecydowanie zasługiwał na udany ciąg dalszy. Mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że „Proces Jagi” właśnie taką kontynuacją jest – spodoba się zarówno wieloletnim fanom, jak i osobom, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z bohaterami.
Jadzia Pęczalska
Maciej Kur, Sławomir Kiełbus, Piotr Bednarczyk, „Kajko i Kokosz: Nowe Przygody. Proces Jagi”, Story House Egmont, Warszawa, 2026.
Komentarze