„Kapłanki czy kury?” – recenzja

Recenzja książki „Kapłanki czy kury?”.
Kobiety czyniące z macierzyństwa sztukę

Książka „Kapłanki czy kury?” została napisana przez Alinę Petrową-Wasilewicz. Bohaterkami tej publikacji są: Małgorzata Terlikowska, Urszula Bernaś, Teresa Kapela, Olga Rudzińska, Joanna Puzyna-Krupska, Iga Stolar-Łypczak oraz Paulina Guzik. Każda z tych kobiet ma swoją niepowtarzalną historię. Bohaterki „Kapłanki czy kury?” nie zawsze miały w życiu łatwo, pomimo popularności, (a niekiedy przez popularność) miewały też takie same problemy jak inne kobiety. Co wyróżnia tytułowe „Kapłanki czy kury?”? Wszystkie są dobrze wykształcone, mają swoje pasje, jednak zdecydowały się postawić przede wszystkim na rodzinę. Są kochającymi matkami, dbającymi o dzieci oraz mężów.

Alina Petrowa-Wasilewicz opisuje w „Kapłanki czy kury?” codzienność rodziny Terlikowskich i obowiązki domowe tej wielodzietnej rodziny. Petrowa-Wasilewicz przytacza początki kariery Małgorzaty Terlikowskiej w mediach, która decydując się na założenie dużej rodziny nie porzuciła swoich pasji. Terlikowska po urodzeniu pierwszego dziecka nie zerwała z pracą zawodową, lecz kończyła kurs edytorski i przygotowywała się do pisania w domu.

O macierzyństwie, historii poznania swoich partnerów, o życiowych wzlotach i upadkach opowiadają też: Urszula Bernaś, Teresa Kapela, Olga Rudzińska, Joanna Puzyna-Krupska, Iga Stolar-Łypczak i Paulina Guzik.

Czym dla bohaterek książki jest szczęście? Dla każdej z tych kobiet ważne jest pogodzenie rozwoju osobistego z zaangażowaniem w życie rodzinne, bowiem uważają, że to „kobieta tworzy dom”.

Zadeklarowane tradycjonalistki wspominają też o istotnej roli męża w rodzinie i jego poświęceniu – praca z nadgodzinami, odciążanie zmęczonej żony od obowiązków domowych, brak czasu dla siebie. Iga Stolar-Łypczak podkreśla, że mówiąc powszechnie o rodzinie, bagatelizuje się rolę mężczyzny, który także się poświęca.

Bohaterki publikacji dzielą się z czytelnikami przykrościami, których doznały od złośliwych ludzi jako matki kilkoro dzieci. Wspominają też o niesprawiedliwości, jaką często spotykają kobiety w ciąży.

„Kapłanki czy kury?” jest publikacją typowo prawicową z podkreśleniem istotnej roli wiary katolickiej w rodzinach bohaterek. Uważam jednak, że niezależnie od wiary, czy przekonań pewne prawdy są uniwersalne. Chociażby fakt, iż dla matki liczy się dobro dziecka, a dla jego dobra kobieta jest w stanie wiele innych zajęć odłożyć na bok. Myślę, że „Kapłanki czy kury?” z powodzeniem mogą przeczytać matki, czy kobiety planujące założyć rodzinę. Uważam, że człowiek powinien mieć otwarty umysł na zrozumienie odmiennych poglądów, a nie tylko bezsensownie i bez przemyślenia krytykować. Czasem warto jest zrozumieć inny punkt widzenia, aby niczego w życiu nie ominąć.

Ewelina Grzesiuk
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)

„Kapłanki czy kury?”, Alina Petrowa-Wasilewicz, Wydawnictwo Esprit, Kraków, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat