„Karma. Odważne i romantyczne” – recenzja

Recenzja książki „Karma. Odważne i romantyczne”.
Trzy przyjaciółki, trzy trudne historie, jeden wyjątkowy plan na przyszłość i… urocze, często pokrzywdzone przez los i przez ludzi czworonożne zwierzęta.

Takiej historii z pewnością się nie spodziewaliście. Wciągająca, ciepła niczym kubek z parującą kawą, trafiająca prosto do czytelniczego serca.

Książka Malwiny Chojnackiej pod tytułem „Karma. Odważne i romantyczne” niemal od razu zwróciła moją uwagę. Pastelowe, spokojne barwy na okładce, ciepło bijące ze zdjęcia i ten tajemniczy szyld z Karmą. Trudno byłoby mi przejść obok niej obojętnie. Kiedy zabrałam się za lekturę powieści, po pierwszych kilkunastu stronach wciąż próbowałam połapać się w zawiązującej się fabule, co było dla mnie nie lada wyzwaniem. Dlaczego? Książka pisana jest z perspektywy kilku osób, a dokładniej trzech przyjaciółek, z której każda odbiera rzeczywistość na swój własny, niepowtarzalny sposób. Mimo tych początkowych trudności, zakochałam się jednak w historii głównych bohaterek, która chwyta za serce i wlewa nadzieję w najgłębsze zakamarki naszego jestestwa. Piękna, wzruszająca opowieść, w której każda z nas może odnaleźć cząstkę siebie.

Ola boryka się z problemami w małżeństwie. Mąż ją poniża, nie pozwala jej rozwinąć skrzydeł, uważa, że bez niego kobieta nigdy sobie nie poradzi. Wiktoria, po ciężkiej walce z chorobą, przeżywa swoją drugą młodość, realizując się w swojej roli żony, matki i tancerki. Justyna dba o zwierzęta w schronisku, jednocześnie starając się nie stracić prawa do użytkowania mieszkania z powodu konfliktu z wynajmującym. Trzy silne kobiety, znajdujące się na życiowym zakręcie, postanawiają połączyć siły i stworzyć wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju, pełne ciepła, gwaru i miłości miejsce – kompleksowy salon dla psów z kawiarnią. Otwarcie nowego biznesu przez przyjaciółki to nie tylko szansa na rozwój, ale przede wszystkim na odnalezienie własnego „ja” i swojego własnego szczęścia w życiu.

Miłość (także, a może przede wszystkim, ta do samej siebie) i odwaga powinny być naszymi nieodłącznymi towarzyszkami, prowadzącymi nas przez meandry naszej codzienności. Jak pokazuje pisarka Malwina Chojnacka – warto mądrze ryzykować, warto walczyć o swoją przyszłość i warto po prostu być sobą. Jestem przekonana, że po lekturze książki „Karma. Odważne i romantyczne” w sercu niejednej z Was pojawi się – być może zakopane przed laty – pragnienie, by najzwyczajniej w świecie żyć szczęśliwie, czego wam szczerze życzę.

Katarzyna Kubiak
(katarzyna.kubiak@dlalejdis.pl)

Malwina Chojnacka, „Karma. Odważne i romantyczne”, Publicat S.A. 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat