Czy starożytny świat bardzo różni się od tego współczesnego? Oczywiście, pomijając wszystkie udogodnienia technologiczne, postęp nauki, zmieniające się trendy… Czy ludzka natura mimo upływu lat pozostaje niezmienna? Pewne mechanizmy, zachowania, reakcje towarzyszą nam bez względu na epokę. A przekonuje o tych choćby Wojciech Dutka.
Do takiego świata, pełnego namiętności targających ludźmi, brutalności i wyrafinowanych intryg przenosi nas właśnie Wojciech Dutka w „Kartagińskim ostrzu”.
Ciekawa jest postać głównego bohatera książki. Wraz z nabywaniem nowych doświadczeń, obserwowaniu taktyków czy kapłanów, którzy pod pozorem działania na rzecz wyższych idei i wartości realizują własne, całkiem przyziemne interesy, główny bohater wyzbywa się idealistycznego podejścia, dostrzegając w otaczającym go świecie nieprzebrane ilości odcieni szarości.
Poza przygodami głównego bohatera autor sporo miejsca w swojej książce poświęca wątkowi walki politycznej. Starcie grupy stojącej na straży moralności, porządku z liberalistami, dążącymi do decentralizacji władzy przeistacza się w bezwzględną walkę na śmierć i życie, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Mechanizmy rządzące polityką nie są także obce Hannibalowi, który dowodził wojskom Kartaginy. Zdradzony, pokonany, ścigany. Staje się symbolem, narzędziem i główną nagrodą dla tych, którzy chcieli uczynić z niego przykład dla innych i pokazać, że z Imperium nie można wygrać.
Czytelniczą uwagę zwraca sposób, w jaki została skonstruowana akcja „Kartagińskiego ostrza”. Wojciech Dutka z precyzją i w bardzo przemyślany sposób buduje fabułę, wprowadzając nowych bohaterów w taki sposób, że każdy z nich wydaje się być potrzebny. Misterna sieć intryg i zwrotów akcji (mimo momentami dość oczywistych rozwiązań) utrzymuje zainteresowanie aż do samego końca. Nie rozczarowuje także świetnie skonstruowane zakończenie. Książka swoją atrakcyjność zawdzięcza także samemu językowi. Wojciech Dutka z lekkością maluje przed czytelnikiem obrazy, realistyczne i magiczne jednocześnie.
Trzeba przyznać, że Wojciech Dutka wybrał sobie bardzo wdzięczny temat, czas i miejsce akcji. Żeby jednak uczynić z „Kartagińskiego ostrza” naprawdę dobrą książkę, potrzeba było czegoś więcej. I to „coś” udało się autorowi znaleźć. Powieść historyczno-przygodowa, która wciąga i stanowi rozrywkę czytelniczą w najczystszej postaci.
Agata Podgajska
(agata.podgajska@dlalejdis.pl)
Wojciech Dutka, Kartagińskie ostrze, Wydawnictwo Albatros 2015
Komentarze