Karuzela zwana pożądaniem

Recenzja książki „Przeznaczona do gry”.
Do czego prowadzi pożądanie? Co je rozbudza? Czy łatwo popaść w seksualne zniewolenie? Na te wszystkie pytania odpowiada Indigo Bloome w książce „Przeznaczona do gry.”

W napływie szalenie popularnej ostatnio literatury erotycznej dla kobiet, zdecydowanie warto zwrócić uwagę na książkę „Przeznaczona do gry.” Fabuła została tutaj skonstruowana tak, że od książki trudno się oderwać. Nie jest to historia erotyczna wciśnięta w ramy banału, ale nowe spojrzenie na kobiecą seksualność.

Główna bohaterka, Alexandra Blake, wyjeżdża na konferencję naukową. Podróż ta jest jednak okazją do oderwania się od monotonnej codzienności rodzinnej i do spotkania ze starym znajomym, byłym kochankiem, który głęboko zapadł w pamięć kobiety. Nic więc dziwnego, że wystarczy chwila, by wszystko odżyło. Wspólny weekend staje się wycieczką w świat pełny pożądania, które było uśpione gdzieś głęboko wewnątrz, a eksplodowało z niewyobrażalną siłą. Pomyli się jednak ten, kto z góry założy, że autorka ograniczyła się do przedstawienia upojnych 48 godzin eks-kochanków. Fabuła galopuje tutaj w całkiem inną stronę, bo Alexandra staje się częścią wyrafinowanej gry. A to, co początkowo wydaje się tylko fantazją wcielaną w życie przez Jeremy'ego, mającą na celu rozbudzenie w Alexandrze nowych potrzeb seksualnych i przeżycie niezapomnianych doznań, okazuje się misternie utkaną mistyfikacją.

Indigo Bloome świetnie ukazuje studium kobiety w pewien sposób zniewolonej seksualnie, choć po części dzieje się to za jej zgodą. Stajemy się świadkami eksperymentu dotyczącego kobiecego orgazmu. Niektórych mogą oburzyć czy zniesmaczyć praktyki, którym zostaje poddana bohaterka, ale patrząc na to z innej strony nie da się ukryć, że autorka łamie tabu dotyczące kobiecych potrzeb seksualnych. Pokazuje taki wymiar pożądania, który daleki jest od romantycznych uniesień, a któremu blisko do zachowań sadomasochistycznych. Wszystko to jednak naznaczone jest wewnętrznymi wątpliwościami targającymi momentami z niebywałą siła. „Przeznaczona do gry” pokazuje także, jak istotne są wszystkie zmysły w pobudzaniu i odczuwaniu pożądania i jak wyostrzają się, gdy jeden z nich zostaje ograniczony.
Książka, bez wątpienia, wciąga i jest warta każdej chwili poświęconej na lekturę. Polecam.

Katarzyna Stec
(kultura@dlalejdis.pl)

Indigoo Bloom, „Przeznaczona do gry”, Czarna Owca, Warszawa 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat