Książka „Kate Bush w 50 odsłonach” z pewnością nigdy nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie druga młodość przeboju „Running Up The Hill” w serialu „Stranger Things” na platformie Netflix. Kate Bush znów stała się popularna, a jej muzyka pożądana. O samej artystce wiadomo jednak niewiele. Wywiady z nią nie ujawniają żadnych faktów z prywatnego życia, natomiast Bush chętnie opowiada o swojej muzyce i całym procesie twórczym. O tym przekonał się autor książki Tom Doyle, który spędził z piosenkarką kilka godzin, przeprowadzając wywiad dla magazynu Mojo w 2005 roku (fragmenty tej rozmowy są obszernie cytowane w książce).
Tom Doyle podjął się karkołomnego zadania, próbując przedstawić Bush oczami jej rodziny i współpracowników. Znajdziemy tu rozmowy z bratem Johnem, pisarzem Ianem Rankinem oraz Davidem Gilmourem z Pink Floyd, który chyba jako pierwszy uwierzył w talent tej ekscentrycznej dziewczyny. „Kate Bush w 50 odsłonach” to jednak głównie szczegółowy opis twórczości angielskiej wokalistki. Poznamy więc proces tworzenia albumu „The Dreaming” i wątpliwości, które pojawiły się przy nagrywaniu płyty „Aerial”. Nie mogło również zabraknąć wzmianki o współpracy z największymi światowymi gwiazdami. Elton John, Prince, Peter Gabriel – te nazwiska mówią same za siebie. Prawdziwą perełką dla fanów jest rozdział 48, w którym ujawniono, gdzie na każdej okładce z dyskografii Kate Bush ukryto symbol KT.
„Kate Bush w 50 odsłonach” nie jest typową biografią, którą połyka się w jedne wieczór. Wyczerpujące fragmenty o wybranych utworach, albumach, teledyskach będą prawdziwą gratką dla zagorzałych fanów, ale pozostali zagubią się w meandrach jej muzycznej drogi. Z książki Doyle’a wyłania się obraz wszechstronnej artystki, poetki, tancerki, producentki, wokalistki. Prywatnie Tom Doyle poznał ją jako inteligentną, zabawną, szczerą, często przeklinającą rozmówczynię. Kate Bush jawi się tutaj jako dziewczyna z sąsiedztwa, dla której David Bowie był kwintesencją artystycznego wyrazu.
Autorowi należą się wielkie brawa za próbę przedstawienia mistycznej bohaterki nowym fanom. Przy braku jakichkolwiek informacji, każda publikacja jest niezwykle pożądana i ważna. Finalnie Kate Bush nadal pozostała jednak dla mnie zagadką, którą zawsze irytowało, że publiczność oraz media postrzegają ją jako odludka. Tajemnica pozostała więc nieodkryta.
Anna Wasyliszyn
(anna.wasyliszyn@dlalejdis.pl)
Tom Doyle, „Kate Bush w 50 odsłonach”, Poznań, Dom Wydawniczy Rebis, 2023
Komentarze