Durtal, pisarz, przyjeżdża do katedry w Chartres, w celu opisania tego niezwykłego miejsca i wypromowania go spośród innych miejsc słynących z uzdrowień oraz fascynującej architektury będącej połączeniem stylu gotyckiego i romańskiego. Jednak to tylko pozory. Tak naprawdę gnębi go beznadziejność i słabość ludzkiego świata, a w miejscu, do którego przybył, ma nadzieję na przebudzenie. Powoli wyzwala się z kajdan współczesnych uciech i odnajduje inny poziom szczęśliwości. Staje przed decyzją poświęcenia życia Bogu i dokonania pełnego oczyszczenia. Czy Durtal przyjmie wolę Bożą? Jaka będzie tego cena?
Temat Boga i zbawienia to podróż przez spienioną rzekę - jest to dyskusja bez końca pełna kamieni i zakrętów. Nie jest to książka na jeden, dwa wieczory - służy raczej kontemplacji - poznaniu prawdy o sobie w rzeczywistości Bożej i patologii ludzkich słabości. Ponadto szczegółowość myśli i opisów nie pozwalają na swobodne przepłynięcie przez historię. To raczej metafizyczna długa droga do zrozumienia. Nie jest to łatwa książka. Bije pokłony dla zbawienia, a zarazem przeraża wzniosłością i wielkością swojego znaczenia. Mimo upływu lat niesie w sobie niegasnący uniwersalizm i nieskończony symbolizm.
"Katedra" to powieść dualna - prawi o przemianie duchowej, porzuceniu sztucznego błogostanu cywilizacji, a jednocześnie jest psalmem pochwalnym nad ludzką zmysłowością wyrażoną w obecności Zbawiciela w architekturze. Jednocześnie jest to książka na pół autobiograficzna Jorisa-Karla Huysmansa i wiedzie przez meandry jego życia.
Ponadto język powieści kusi i próbuje wprawiać w ekstazę, tworząc bezgranicznie piękne opisy przyrody, cuda natury i architektury, rwące dusze doświadczenia uzdrowień oraz kreując dotyk Boga.
Sandra Kortas-Dorsz
(sandra.kortas@dlalejdis.pl)
Joris-Karl Huysmans, „Katedra”, Wydawnictwo Instytut Globalizacji, Gliwice 2020
Komentarze