“Kiedy była porządną dziewczyną” - recenzja

Recenzja książki “Kiedy była porządną dziewczyną”.
Fanom amerykańskiej literatury nazwiska Philipha Rotha nie muszę przedstawiać.

Ceniony w Polsce oraz za granicą pisarz, uznawany jest za jednym z najpoważniejszych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla, której wciąż jeszcze nie otrzymał. “Gdy była porządną dziewczyną” to moje pierwsze spotkanie z tym wybitnym pisarzem. Jakże intrygujące.

Już pierwsze strony książki pt. “Gdy była porządną dziewczyną” zaskakują mnie prostotą opisów i oszczędnym, ale jakże trafnym językiem. Jest to studium małżeństwa, które wyśmiewa prowincjonalną amerykańską pobożność oraz chorobliwe czynienie dobra.

Język powieści oraz jej klimat mogłabym porównać do fantastycznego autora Cormaca McCarth’yego, którego dorobek serdecznie polecam. Dzięki niezwykłemu talentowi pisarskiemu Rotha, historia Lucy Nelson staje się głęboką refleksją nad obrazem amerykańskiej społeczności i ich tożsamości. Poznajemy ją jako dziecko, chociaż tak naprawdę jest dorosłą kobietą. Kobietą, która nigdy w sobie nigdy nie pożegnała dzieciństwa. To oczami Lucy przemierzamy świat powieści pełną grą pozorów, złożonych pustych obietnic i obłudy.

“Gdy była porządną dziewczyną” polecam każdemu, kogo interesuje współczesna amerykańska literatura oraz oryginalny język powieści Rotha. Zanurzcie się w małomiasteczkową mentalność, gdzie model życia każdego z mieszkańców został narzucony bez możliwości jego zmiany.

Aleksandra Łozicka
(aleksandra.lozicka@dlalejdis.pl)

Philip Roth, Kiedy była porządną dziewczyną, Wydawnictwo Literackie 2017



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat