Jak zatem przekonać się do ich pałaszowania i samodzielnego hodowania? Najlepiej przeczytać książkę „Kiełki. Naturalny energetyk” napisaną przez lekarki i bazującą na dowodach naukowych.
Od jakiegoś czasu w mediach przewijają się informacje na temat zdrowotnych właściwości kiełków. Miałam okazję przeczytać kilka takich artykułów i niejednokrotnie podejmowałam próby założenia własnej hodowli tych maleńkich roślinek. Jednak dziś, po raz pierwszy, udało mi się sięgnąć po nieco dłuższą publikację na ten temat – a mianowicie książkę -poradnik napisany przez dwie lekarki – Jadwigę Kempisty i Urszulę Chorzępę. Autorki już na wstępie zadeklarowały, że informacje, które znajdują się w wydaniu są rzetelne, bo potwierdzone naukowo. To mnie przekonało, że warto się zainteresować tą pozycją.
W dobie szybkiego i nieświadomego jedzenia często nie dbamy o to, czy dostarczyliśmy sobie odpowiedniej ilości (albo czy ogólnie je dostarczamy…) witamin i składników mineralnych. Mogłoby się nasunąć pytanie: Kto ma na to czas? Autorki przekonują, że najprostszy sposób na uzupełnienie tego, co konieczne, można osiągnąć poprzez zjadanie kiełkowanych ziaren (oczywiście jednak warto pamiętać o zdrowych zasadach żywienia). CO więcej żadne suplementy nie wchłaniają się tak dobrze, jak właśnie kiełki.
Kiełki są polecane dla osób chcących schudnąć. A dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta – zapewniają maksymalną ilość niezbędnych dla organizmu składników i energii przy minimalnej ilości kalorii. Ponadto te miniaturowe rośliny usprawniają trawienie, pomagają na krążenie, zwalczają problemy serca i inne dolegliwości zdrowotne. Opisane w książce dobroczynne działanie kiełków wydaje się być nie do zliczenia.
Ponadto w poradniku „Kiełki. Naturalny energetyk” znajdują się również rozdziały poświęcone rolom poszczególnych witamin i pierwiastków chemicznych w organizmie człowieka. Podane są również dolegliwości w przypadku niedoborów oraz propozycje konkretnych roślin (kiełków), które szybko pomogą odbudować szkody poszczególnych zaburzeń. Autorki nie pominęły również najważniejszego, czyli praktycznych porad na to, jak kiełkować ziarno (oraz jak tego nie robić). Ponadto w książce znajduje się szereg ciekawostek związanych z żywieniem: przepisy na zdrowe i pożywne zupy oraz przykłady zastosowań kiełków w kosmetyce.
Tak jak napisałam na wstępie, pierwsze doświadczenia z kiełkami mam już za sobą. Wychodziło mi to różnie – raz plony się udawały, a raz nie. Aby podszkolić się w tym temacie, na pewno skorzystam z podanych w książce porad. Mam nadzieję, że wkrótce zacznie mi to wychodzić lepiej. Liczę na to, że kiełki będą towarzyszyły mi na stałe, a nie sporadycznie. Ponadto bardzo chętnie wykorzystam podane w lekturze przepisy.
Książka, pomimo tego że została napisana przez lekarki oraz zawiera naukowe treści, jest przystępna i przyjemnie się ją czyta. Myślę, że absolutnie nikt nie będzie miał trudności z jej zrozumieniem. Publikację szczególnie poleciłabym osobom, dla których, tak jak dla mnie, istotne jest zdrowe jedzenie. Myślę, że książką powinny również zainteresować się osoby nieustannie poszukujące idealnych diet, a także każdy, kto ma różne dolegliwości zdrowotne – może akurat kiełki okażą się pomocne.
Warto wspomnieć, że autorki mają bogate doświadczenie w leczeniu pacjentów. Dr Jadwiga Kempisty zdobyła dyplom lekarza ponad pół wieku temu, była propagatorką zdrowego żywienia i holistycznego podejścia w leczeniu. Zmarła w 2017 roku. Dr Urszula Chorzępa jest specjalistką medycyny rodzinnej. W leczeniu stara się łączyć medycynę konwencjonalną z niekonwencjonalną. Jest zwolenniczką holistycznego podejścia w leczeniu. Swoje doświadczenie zawodowe zdobywała także poza granicami kraju – w Anglii i Szwajcarii.
Ewelina Grzesiuk-Zeler
(ewelina.grzesiuk@dlalejdis.pl)
lek. med. Jadwiga Kempisty, lek. med. Urszula Chorzępa, „Kiełki. Naturalny energetyk”, wyd. Sun and Food, Warszawa 2019
Komentarze