Kim naprawdę jest dziś Ilona Felicjańska?

Recenzja książki „Cała prawda o…”.
Chęć sięgnięcia po książkę o Ilonie Felicjańskiej podyktowana jest albo ciekawością i poszukiwaniem plotek, albo też potrzebą zrozumienia, co dzieje się z kobietą...

która w ciągu jednego dnia stała się wrogiem publicznym nr 1?

Książka Ilony Felicjańskiej stawia chyba więcej pytań, niż daje odpowiedzi. Czym jest dla niej samej? Terapią, odkupieniem win, czy też marketingowo przygotowaną pułapką, by wzbudzić litość i dzięki temu otrzymać rozgrzeszenie? A może jest to tylko zwykła pogoń za nieustannym byciem na świeczniku, marzeniem o sławie, uzależnieniem od funkcjonowania w mediach? Czy w tej książce możemy doszukać się prawdziwej kobiety, cierpiącej, walczącej, kochającej i nienawidzącej? Gdzie kończy się kreacja medialna i scenariusz pod „publiczkę”, gdzie zaczyna prawdziwe życie?

Jedno jest pewne. „Cała prawda o…”, to książka szczera, niekiedy ekshibicjonistyczna. Łatwa do odbioru dla zwykłego, przeciętnego czytelnika, nie do przełknięcia dla „kolegów” z branży. Felicjańska nie kokietuje nas ubarwionym życiorysem. W sposób wymagający ogromnej odwagi, albo jak twierdzą niektórzy głupoty, „wali” prawdę o swym życiu prosto w oczy. Udowadnia, że kobieta z okładek, jest tylko człowiekiem, jednym spośród nas, z tendencją do popełniania zwykłych błędów, wpadania w nałogi i poszukiwania siebie. Czy jej historia warta jest opowiedzenia? Kim tak naprawdę jest dziś Ilona Felicjańska?

Czy jest upadłym aniołem, czy też Ikarem lecącym zbyt blisko słońca? A może po prostu zapomnianą wice miss, urodziwym dodatkiem do najpopularniejszego talk show lat 90-tych, byłą modelką, lub założycielką fundacji pomagającej dzieciom? Wreszcie alkoholiczką, która po pijaku staranowała samochody, za co straciła prawo jazdy, dzieci, przyjaźnie, pracę, fundację, oraz dobrze płatne kontrakty?

Książka „Cała prawda o…”, spisana w czasie rozmowy z Anetą Pondo, dzieli życie Felicjańskiej na wiele etapów. Nieszczęśliwe dzieciństwo bez ojca, brak akceptacji wśród rówieśników, poszukiwanie w swych partnerach życiowych bezpieczeństwa, które powinien dać człowiekowi ojciec i matka, złe wybory, oraz nieumiejętność radzenia sobie z problemami, stały się według byłej modelki, podstawą jej problemów z alkoholem.

Dziś Ilona Felicjańska to przede wszystkim zniszczona kobieta, zarówno psychicznie, jak i medialnie. Ktoś, kogo nie zaprasza się na ważne wydarzenia, nie pozuje się razem na ściankach, żeby nie robić sobie antyreklamy. Upadła gwiazda, która swoją życiową porażkę, stara się przekuć na sukces, dający jej nie tyle popularność, co środki na przeżycie następnych dni. Zaszczuta, opuszczona przez wszystkich, nie daje jednak o sobie zapomnieć. Nadal walczy, bo ma dla kogo. Już wie, że odzyskać miłość i podziw jest trudno. Teraz najważniejsze dla niej, to znaleźć pomysł na siebie, być może wymagający przeorganizowania całego życia. Czy ktoś wyciągnie rękę do kobiety po przejściach? Czy jej kolejne powieści erotyczne, to początek nowej drogi?

Ewa Podleśna-Ślusarczyk
(ewa.podlesna@dlalejdis.pl)

Aneta Pondo „Cała prawda o…” Ilona Felicjańska, Mira 2013



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat