„Kłamca” – recenzja

Recenzja książki „Kłamca”.
Kłamstwo ma krótkie nogi – kto tego nie słyszał? Historia Małgorzaty Wardy „Kłamca” to doskonały przykład tego, dokąd mogą nas zaprowadzić nawet drobne kłamstewka.

Choć to powieść z gatunku literatury młodzieżowej, nie dajcie się zwieść – dorośli również znajdą w niej wiele dla siebie! Ja pochłonęłam ją w dwa jesienne wieczory i naprawdę nie mogłam się oderwać od historii Nikodema i Piotrka – dwóch zupełnie różnych chłopców, których w pewnym momencie połączył los.

Nikodem to typowy szkolny gwiazdor – wysoki, pewny siebie, kapitan drużyny siatkarskiej, lubiany i podziwiany. Wydaje się, że ma wszystko. Ale jak to zwykle bywa, za pozorną pewnością siebie kryje się coś więcej. Piotrek natomiast to jego przeciwieństwo – niski, pulchny, cichy chłopak, który pasjonuje się biologią i ma problem z rozpoznawaniem nowych twarzy. Po rozwodzie rodziców przeprowadza się z ojcem do innego miasta, porzuca swojego przyjaciela, znane środowisko i zaczyna naukę w nowej szkole. Tam trafia właśnie na Nikodema. Chcąc zyskać akceptację klasy, zaczyna kłamać – o sobie, o swoim ojcu. Nikodem również kłamie, choć jego motywacje są zupełnie inne.

To powieść, przy której naprawdę i śmiałam się, i płakałam. Małgorzata Warda doskonale wnika w psychikę nastolatków – pokazuje ich zmagania z hejtem, odrzuceniem, trudnymi relacjami w domu i próbami odnalezienia własnej drogi. Obaj bohaterowie są niezwykle wrażliwi, każdy na swój sposób. Sytuacja rodzinna Nikodema zmusza go do decyzji, które łamały mi serce. Podczas lektury często myślałam o tym, jak wielu młodych ludzi ukrywa swoje problemy, jak często kłamią, by poradzić sobie z emocjami, które ich przerastają.

Warda pięknie kontrastuje dwie rodziny: Piotrek ma obok siebie troskliwego, kochającego ojca, który naprawdę dba o syna. Nikodemowi natomiast przyszło mierzyć się z sytuacją znacznie bardziej skomplikowaną – nie zdradzę szczegółów, ale autorka świetnie oddała dramatyzm jego codzienności. Bohaterowie są pełnokrwiści, realistyczni, a ich relacja rozwija się w sposób bardzo naturalny.

Styl Wardy jest przystępny, pełen emocji i trafnych obserwacji. Książkę czyta się błyskawicznie, a liczne zwroty akcji nie pozwalają się nudzić. Szczerze żałuję, że „Kłamca” nie jest lekturą szkolną – dyskusje o losach Nikodema, Piotrka i reszty szkolnej paczki byłyby świetnym punktem wyjścia do rozmowy o prawdzie, empatii i dojrzewaniu.

Zbliżają się mikołajki – jeśli macie w domu nastolatka, to powieść Wardy będzie idealnym prezentem. Polecam szczególnie młodzieży od trzynastego roku życia – choć gwarantuję, że starsi też się wciągną. Ta książka, która nie tylko wciąga fabułą, ale też skłania do refleksji nad tym, jak łatwo można coś ukryć za uśmiechem i jak trudno czasem powiedzieć prawdę.

Elżbieta Kaźmierowska

Małgorzata Warda, „Kłamca”, Zaczytani, Gdynia, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat