„Klasztor zapomnienia” – recenzja

Recenzja książki „Klasztor zapomnienia”.
Fascynująca opowieść o miłości, morderstwie i tajemnicach z przeszłości, które nie dają o sobie zapomnieć…

Młody chłopak jest świadkiem tajemniczej śmierci dwóch mężczyzn. Klara to Polka od wielu lat mieszkająca w Grecji. Jej życie nie jest usłane różami. Mąż Jorgos, zawodowy marynarz nieustannie robi jej wyrzuty. Wszystko to jednak dla jej dobra. Pragnie on chronić ją przed całym złem tego świata. Nie jest zadowolony z tego, że zaangażowała się w niebezpieczną pracę w policji. Pewnego dnia kobieta dostaje wiadomość o konieczności wyjazdu do Vurvuru – miejsca, w którym spędziła swoje dzieciństwo, by zająć się sprawą tajemniczego morderstwa w Republice Mnichów. Wszystko wskazuje na to, że jeden z zabitych mężczyzn mógł być niedoszłym mordercą. Co więcej, na miejscu zbrodni znaleziono broń, która nie była jednak użyta. Jeden z martwych mężczyzn to mnich, drugi natomiast turysta z Polski. Stwierdzono, że do zgonu mogła doprowadzić bójka, ponieważ w zatoce odnaleziono ich ciała roztrzaskane o skały. Znaleźli je marynarze opływający tamtejsze tereny statkami wycieczkowymi. Kobieta ma pomagać w przesłuchaniach polskich świadków. Czy Klara i Tasos zdołają odnaleźć chłopaka, który widział całe zajście? Powrót do Vurvuru sprawia, że powracają wspomnienia, o których kobieta chciała zapomnieć raz na zawsze. Tymczasem na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, które są dla niej absolutnym zaskoczeniem.

Akcja powieści dzieje się we współczesnej Grecji. Bożena Gałczyńska-Szurek stosuje niezwykle ciekawe opisy piękna przyrody tamtejszych terenów, które sprawiają, że aż chciałoby się tam przenieść chociaż na krótką chwilę. Dzięki tym opisom można na moment ostudzić swoje emocje, które autorka ciągle podgrzewa. Potrafi ona zainteresować czytelnika swoim stylem pisarskim, w którym widać ogromne zaangażowanie. Książka nieustannie trzyma w napięciu, co sprawia, że nie można oderwać się od niej nawet na chwilę. Do ostatniej strony nie możemy przewidzieć jak zakończy się prowadzone śledztwo. Pojawia się element zaskoczenia, który sprawił, że zrobiło mi się zwyczajnie smutno kiedy książka tak szybko dobiegła do końca. To już druga lektura z dorobku pisarskiego autorki, którą miałam okazję przeczytać i po raz kolejny jestem bardzo miło zaskoczona. Uważam, że powieści Bożeny Gałczyńskiej-Szurek to bardzo wartościowe książki, które powinny zagościć w każdej domowej biblioteczce.

Beata Jabłońska
(beata.jablonska@dlalejdis.pl)

Bożena Gałczyńska-Szurek, „Klasztor zapomnienia”, Katowice, Wydawnictwo Szara Godzina, 2017 r.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat