Kobieta i cesarzowa

Recenzja książki „Katarzyna Wielka. Portret kobiety”.
Katarzyna Wielka jest postacią, która niezmiennie wzbudza wiele kontrowersji i sprzecznych uczuć.

Bohaterka ogromnej ilości książek, artykułów i opracowań, ciągle fascynuje nie tylko historyków. Nie inaczej jest w przypadku  Roberta K. Massiego - zdobywcy Nagrody Pulitzera i jednego z najwybitniejszych znawców dawnej Rosji – autora obszernej i fascynującej biografii Katarzyny Wielkiej.

Massie ukazuje nam całe życie cesarzowej: od trudnego dzieciństwa u boku niekochającej matki, poprzez mariaż ze zdziecinniałym Piotrem, aż po samodzielne panowanie i kierowanie Rosją prawdziwie żelazną ręką. Jedna z najważniejszych kobiet w historii Europy ma wiele twarzy i każdej z nich autor wnikliwie się przygląda, rozbierając na czynniki pierwsze wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tego, że nie jesteśmy tak naprawdę w stanie jednoznacznie zakwalifikować postaci Katarzyny Wielkiej. Postaci znienawidzonej przez Polaków, podziwianej przez filozofów, rozpustnej sybarytki i wnikliwego czytelnika trudnych dzieł, despotki i oświeconej reformatorki.

Historia wypełniona spiskami, intrygami dworskimi skandalami staje się fascynującą opowieścią o silnej kobiecie, która postanawia za wszelką cenę dążyć do celu. Poznajemy sojuszników i wrogów młodej dziewczyny, a potem samodzielnej władczyni: wszystkich, którzy mieli niebagatelny wpływ na duchowy i emocjonalny rozwój pewnej niemieckiej księżniczki, dla której nie było niczym zdrożnym marzenie o posiadaniu własnego imperium. Autor pieczołowicie rekonstruuje okoliczności, wydarzenia, interpretuje znane źródła i odkrywa nowe. Wszystko po to, by pozwolić czytelnikowi poznać w pełni prawdziwą kobietę, a nie tylko historyczną postać.

Kolejne strony, wypełnione faktami i sylwetkami niezwykłych postaci czynią lekturę tej książki arcyciekawą. Lekki i gawędziarski styl autora ułatwia przyswajanie ogromnej ilości informacji z dziedziny historii i  kultury, których Massie nie szczędzi, by drobiazgowo nakreślić nam realia epoki, w których przyszło żyć Katarzynie Wielkiej. Nadmiar psychologizowania, czy też stawiania łatwych diagnoz odciska się negatywnie na odbiorze całości, ale tylko w niewielkim stopniu, nie niwecząc przyjemności wynikającej z obcowaniem z kawałkiem rzetelnej biograficznej pracy.

Małgorzata Tomaszek
(malgorzata.tomaszek@dlalejdis.pl)

Robert K. Massie, „Katarzyna Wielka. Portret kobiety”, Znak 2012



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat