Z twórczością Pana Daniela Koziarskiego spotkałam się pierwszy raz. Nie wiedziałam czego się spodziewać, kiedy książka trafiła w moje ręce. Sama zapowiedź książki wydawała mi się dość intrygująca i chyba się nie zawiodłam.
Marzena Wierzbna, główna bohaterka, jest pisarką. Jej książki są przepełnione erotyzmem i sposób w jaki pisze jest dość charakterystyczny. Wszystko w jej życiu ma swój ład i porządek. Każdego dnia pisze, myśli. Planuje i wszystko realizuje zgodnie z założeniami.
Lubi zapisywać swoje złote myśli. Robi to na małych różowych karteczkach.
„Kochaj siebie, bo zasługujesz na dobro i czułość. Jeśli nie będziesz dla siebie dobra, wysyłasz sygnały innym, że nie muszą Cię dobrze traktować. Pamiętaj, jeśli tylko czegoś bardzo pragniesz i podporządkowujesz temu cały swój umysł, serce i duszę, nie ma takiej siły, która mogłaby Cię powstrzymać przynajmniej przed tym, żeby tego spróbować.”
Nic nie zapowiadało, że w jej życiu zajdą takie zmiany. Z poukładanego pod linijkę spokojnego życia będzie musiała przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości. Jej świat rozpada się. Mąż zostawia ją dla młodszej kobiety. Syn okazuje się być gejem. Jej córka zakochana w swoim chłopaku poświęca mu swój cały czas i nie widzi nikogo nawet matki, która tak wiele przeszła. Jakby tego było mało jej psychofanka zabija jej ukochanego psa. Czy to nie za dużo jak na jeden raz? Czy można szybko pozbierać się po takich przejściach?
Można i to szybko. Jej wolny czas to czas na przemyślenia. Rozmyśla, zapisuje i piszę dalej. To co gra w jej duszy, sercu i głowie. Nie potrafi uciszyć myśli i cały czas tworzy. To chyba jej lekarstwo na złamane serce. Zamyka się w swoim świecie i tak powstaje nowa powieść erotyczna.
Książka napisana jest w ciekawy sposób. Nie jest to moja bajka, ale można się nauczyć czegoś od głównej bohaterki. Na pewno tego, że nie należy się poddawać i po burzy zawsze wyjdzie słońce. Najważniejsze jest, by robić swoje i nie oglądać się za siebie. Nie brakuje tutaj poczucia humoru i tutaj duży plus za to. Polecam książkę na takie wieczory jak ostatnio. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie i znajdzie na pewno godne miejsce w mojej biblioteczce.
Monika Pawlak
(monika.pawlak@dlalejdis.pl)
Daniel Koziarski, „Kobieta, która wiedziała za mało”, Gdynia, NOVA RES, 2017
Komentarze