Ciąży na nas wiele obowiązków i oczekiwań społecznych, a poza tym niesprawiedliwie uważane jesteśmy za słabszą płeć. Dodatkowo to właśnie nam przypadło być tą bardziej emocjonalną stroną.
Nie ma co ukrywać, że kobiety to skomplikowane istoty. Trudno za nami nadążyć, często zmieniamy zdanie, borykamy się z częstymi zmianami nastroju, no i te emocjonalność – zazwyczaj nadmierna i czasami niepotrzebna. To właśnie przez emocje przysparzamy sobie dodatkowych zmartwień i bardzo często nieświadomie przez nie dążymy do autodestrukcji. Właśnie o tym pisze Robin Norwood w swojej książce „Kobiety, które kochają za bardzo”. Autorka stworzyła swoisty poradnik dla kobiet zaangażowanych w destrukcyjne uczucie do niedojrzałych emocjonalnie mężczyzn.
Robin Norwood to znana amerykańska psychoterapeutka specjalizująca się w terapii rodzin. Zajmuje się leczeniem szeroko rozumianych uzależnień. Przez wiele lat pracowała także z żonami alkoholików. Po tę książkę sięgały kobiety blisko ćwierć wieku temu w nadziei znalezienia ratunku i wyzwolenia od udręki miłości i od partnera. Najpierw książka stanowiła opokę dla kobiet w Stanach Zjednoczonych, a potem przetłumaczono ją na 25 języków, by kobiety na całym świecie mogły skorzystać z rad i pomocy Robin Norwood. Teraz, po raz już szósty, wydanie książki zostało wznowione.
Jeśli chodzi o miłość to kobiety stają się okrutne, głównie względem siebie. Lubimy cierpieć i poświęcać się dla innych. Doskonałym przykładem są bohaterki, z którymi rozmawiała Robin Norwood. Te kobiety żyją w rozpaczliwej nadziei, że mężczyzna u boku da nam szczęście i przyniesie spełnienie marzeń. Najlepiej jeśli będzie to mężczyzna niedostępny emocjonalnie z licznymi problemami, którym będzie można się zaopiekować.
Po czym poznać, że kobieta kocha za bardzo? Nieustanne rozmyślanie o swoim partnerze, uzależnianie od niego swoich decyzji, podporządkowywanie mu życia, usprawiedliwianie złego zachowania – te czynniki mogą oznaczać, kochamy za bardzo. Wszystkie te zachowania mają podłoże we wczesnych latach życia. Niesamowite, jak dzieciństwo odbija się później na naszym dalszym życiu. To od naszych rodziców i środowiska wokół nas zależy, czy pójdziemy dobrą drogą czy jednak z niej zboczymy i będziemy borykać się z własnym życiem. Każda z kobiet, o których jest mowa w książce, miała ciężkie dzieciństwo pozbawione bezpieczeństwa, bliskości, ciepła i wparcia. Nierzadko też spotykała je przemoc, molestowanie czy życie u boku alkoholików. Zastanawiam się, czemu ludzie decydują się na posiadanie dzieci, skoro potem traktują je w tak okrutny sposób, co w rezultacie ma wpływ na ich całe życie.
Robin Norwood opowiada historie swoich pacjentek. W Książce „Kobiety, które kochają za bardzo” pisze o sposobach ich myślenia oraz próbuje uzmysłowić destrukcyjny charakter błędnego wzorca, wskazuje jego genezę oraz dostarcza narzędzi do skutecznego uporania się z nim. Celem autorki była pomoc kobietom, które kochają za bardzo. Ostrzega ona jednak we wstępie, że właśnie dla takich kobiet, książka może być nieprzyjemna. Książka nie należy do gatunku przyjemnych, bo w trakcie tej lektury można sobie uświadomić, że w pewnym stopniu przypadłość kochania za bardzo może dotyczyć również nas. Nie mniej jednak książka jest godna uwagi i każda z nas powinna ją przeczytać, by dowiedzieć się czegoś na temat kochania za bardzo oraz tego, z czym to się wiąże.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Robin Norwood, „Kobiety, które kochają za bardzo”, Wydawnictwo Rebis, 2021
Komentarze