Książka Dr Holly Hazlett-Stevens to z pewnością bardzo dobra lektura dla każdej kobiety. Wszyscy doświadczamy lęków czy obaw. Jednak według badań to kobiety przejmują się zdecydowanie bardziej niż mężczyźni. Oczywiście, drobne zmartwienia to nic niepokojącego. W pewnym sensie są naturalnym mechanizmem obronnym, który pomaga nam w porę dostrzec potencjalne zagrożenie, i zawczasu mu zaradzić. Jednak co jeśli wpadamy w spiralę zmartwień, przejmując się każdą błahostką i wszędzie dostrzegając ewentualne zagrożenie, któremu musimy zapobiec (a przynajmniej takie mamy, nie dające spokoju uczucie)? Wtedy jest znacznie gorzej. A niestety, bardzo często tak się właśnie dzieje.
Na szczęście można sobie z tym poradzić. Tym, co podoba mi się w książce Dr Hazlett-Stevens, jest to, że bardzo konkretnie i prosto przedstawia ona różne lęki, z jakimi niekiedy się borykamy oraz co możemy z nimi zrobić. Idealnie trafia w sedno sprawy, rozumiejąc naturę problemu tak, że czytelniczki mogą się z tymi opisami utożsamiać, co jest bardzo pomocne w rozpoznaniu, czym konkretnie się przejmują. Dodatkowo daje to też poczucie, że jest to zdiagnozowany problem wielu osób, nie tylko ten jeden konkretny przypadek, a co za tym idzie, coś z czym można sobie poradzić. W końcu po to jest tak książka.
Doktor Hazlett - Stevens proponuje kilka znanych powszechnie technik, takie jak ćwiczenia relaksacyjne, czy ostatnio bardzo popularne – mindfulness - czyli ćwiczenie uważności. Niekiedy takie rzeczy wydają się chwilową modą, która niekoniecznie działa, dlatego czasem nie dajemy im szansy. Jednak w tym przypadku, autorka proponuje kilka prostych ćwiczeń, których wypróbowanie nie jest absorbujące, a może wiele zmienić.
Czy nie zdarzyło Ci pójść na dobry obiad, by umilić sobie dzień, a po opróżnieniu talerza, nie pamiętać, co w zasadzie jadłaś? Kupić ciastko na poprawę humoru, a potem jeść go z prędkością światła, ciągle myśląc, ile rzeczy musisz jeszcze zrobić? Jeśli Ci się to zdarza, może warto spróbować nieco zwolnić i czerpać w pełni przyjemność z takich zwykłych rzeczy jak właśnie np. jedzenie? Być może już nie raz próbowałaś skupić się na jedzeniu, i niczym koneser delektować się każdym kawałkiem, ale jednak nie wyszło?
Książka Dr Holly bardzo wiele uświadamia i pokazuje, jak możemy sobie pomóc. Autorka w sposób kompleksowy opisała sytuacje, w jakich odczuwamy lęk, zagadnienia z nimi związane oraz zestaw ćwiczeń mający pomóc w jego złagodzeniu. Dodatkowo jeśli ktoś chce bardziej zgłębić konkretny temat, to odsyła do innych, polecanych przez nią pozycji, w których dana kwestia jest szerzej opisana. Warto zaznaczyć, że książka nie porusza bardziej skomplikowanych problemów, takie jak zaawansowane nerwice czy fobie. Jest to bardziej poradnik dla kobiet, które przesadnie się martwią, i czują że utrudnia im to życie. Osobiście uważam, że panowie też mogliby skorzystać z opisanych tu metod.
Podsumowując, książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Na pewno nie będzie to strata czasu dla nikogo, nawet dla kobiet, które uważają, że nie mają podobnych kłopotów. W końcu każdy czasem czymś się martwi, i warto wtedy wiedzieć jak sobie z tymi zmartwieniami radzić.
Izabela Guszkowska
(izabela.guszkowska@dlalejdis.pl)
Kobiety, które martwią się za bardzo. Holly Hazlett-Stevens. Dom Wydawniczy Rebis. Wydanie II. Poznań 2021.
Komentarze