Wśród zdobywców rozmaitych nagród, nazwisk zasłużonych ludzi w encyklopediach zdecydowanie dominują mężczyźni. Zawsze ubolewałam nad tym, bo wcale nie świadczy to o tym, która płeć jest inteligentniejsza. Uważam za bzdurę dyskutowanie o tym na poziomie tak ogólnym. Inteligencję i pomysłowość powinno oceniać się w odniesieniu do jednostek, ale akurat uogólnienie, że kobiety nigdy nie miały łatwo, jest zgodne z prawdą. Z trudem zapisywały się na kartach historii, wciąż wiele z nich pozostaje w cieniu, niewiele osób o nich wie. Książki takie, jak ta, uważam więc za niezbędne, toteż gdy tylko się o niej dowiedziałam, zakupiłam.
„Kobiety i nauka” to ilustrowana książka przedstawiająca pięćdziesiąt kobiet oraz ich wkład w rozwój rozmaitych dziedzin naukowych od starożytności do współczesności.
Wzrok przyciąga już sama forma, ponieważ wyróżnia się na tle wielu albumów. Zarówno za tekst, jak i ilustracje odpowiada Ignotofsky, dzięki czemu są niezwykle integralne. Od okładki poczynając, a na ostatniej stronie kończąc, tekst i ilustracje zostały utrzymane w tym samym klimacie. Wszystkie są niezwykle estetyczne, z dokładnie dobranymi kolorami. To nie zwyczajny zbiór notek biograficznych ze zdjęciami, a pomysłowo zilustrowane strony tematyczne. Każdej bohaterce nauki towarzyszą więc rysunki przedmiotów związanych z dziedziną jej pracy. Dzięki takiej formie książka ma szansę trafić do szerszego grona odbiorców. Niewątpliwie zachwyci wydaniem, jak i rozplanowaniem także młodzież. To propozycja nie tylko dla lubiących sztampowe biografie. Z ogromem obrazków przypominających naklejki czy emotikony, to album świetnie dopasowany do współczesnego społeczeństwa.
Oprócz ogólnych rysów fizyczek, inżynierek, badaczek, pisarek i innych wybitnych kobiet, a więc tych typowo biograficznych, w albumie umieszczono mnóstwo ciekawostek. Przystępnym językiem wyciągnięto z życiorysów to, co intrygujące, ale zarazem istotne. Obeszło się bez plotek. Autorka skupiła się raczej na wyeksponowaniu cech charakteru, determinacji poszczególnych jednostek. Opisała postacie tak barwne i intrygujące, że nie potrzebowały one koloryzowania. Cieszy mnie, że autorka nawet nie próbowała dopisywać „pikantnych szczegółów”, które mogłyby wszystko zniszczyć. Mimo że „Kobiety i nauka” dla niektórych może wyglądać jedynie częściowo poważnie, to jest rzetelnie spisaną „encyklopedią kobiet, które zasłużyły się nauce”. Autorka nie ujawniła się, nie oceniała, a jedynie lekkim piórem opisała, co trzeba. Wiele akapitów poświęciła również opisowi poszczególnych wynalazków czy idei, planów badaczek. Stanowiło to, wpisany w treść, niepodważalny argument przemawiający za tym, że danej bohaterce należy się miejsce nie tylko na kartach tej książki, ale też w świadomości ludzkości. Wszystko dopełnia przejrzysta bibliografia i podsumowanie.
„Kobiety i nauka” to niezwykła książka, jakich w dzisiejszych czasach jest stanowczo za mało. Można się z niej wiele dowiedzieć z rozmaitych dziedzin. Przystępna treść i piękna forma sprawiły, że trudno jest się oderwać, a jako że to nie tylko biografie, ale również opisy dokonań, każdy znajdzie w niej coś dla siebie i zyska wiedzę z tematów mniej znanych. To tytuł dla osób o szerokich zainteresowaniach, dla chcących poszerzać horyzonty. Niewątpliwie inspirująca i dająca do myślenia. Myślę, że czytelnicy od wieku nastoletniego aż po bardzo dojrzały, będą usatysfakcjonowani, bo nigdy nie jest za wcześnie czy za późno, by się czegoś dowiedzieć. Zwłaszcza, gdy wiedza jest tak pięknie podana.
Kinga Żukowska
(kinga.zukowska@dlalejdis.pl)
Rachel Ignotofsky, „Kobiety i nauka. One zmieniły świat”, Egmont, 2019.
Komentarze