Czy aby na pewno?
Mary Beard jest profesorem filologii klasycznej Uniwersytety w Cambridge oraz redaktorką działu klasycznego w tygodniku „The Times Literary Supplement”. W swojej książce „Kobiety i władza. Manifest” rozprawia się z pejoratywnym wizerunkiem kobiet u władzy. Przez wieki kobiecy wizerunek utarł się jako istoty posłusznej i milczącej. Z kolei panie, które odbiegały od sztywno wyznaczonych norm społecznych, uważano za wybryk natury.
W „Manifeście” Mary Beard znajdziemy mnóstwo odniesień do antycznej Grecji. Zaczynając od „Odysei”, przez mitologię a na okładce kończąc. Penelopa, żona Odyseusza, jako dobra kobieta bez słowa sprzeciwu znosiła swoje cierpienie i ból, a pod nieobecność męża była posłuszna synowi, który publicznie ją znieważył. Natomiast Klitajmestra była żądna władzy, czyli posiadała cechy męskie. Dlatego musiała zostać ukarana – zginęła z rąk własnego syna. Nieszczęśliwy los spotkał także nimfę Echo, której odcięto język, ponieważ za dużo mówiła.
Chociaż kobiety w polityce są obecne, to mimo wszystko, nadal jest to dosyć rzadkie zjawisko. Przede wszystkim dlatego, że a naszej społeczności czy kulturze utarł się męski wizerunek przywódcy narodu. Co prawda na świecie wiele jest kobiet prezydentów, ale jest to stosunkowo rzadkie zjawisko. Mary Beard poświęca wiele uwagi ostatnim wyborom prezydenckim w Stanach Zjednoczonych, kiedy to Hialry Clinton i Donald Trup ubiegali się o fotel prezydenta. Wszyscy wiemy, jak potoczyły się te wybory. W tym wątku autorka skupia się przede wszystkim na internetowym trolllowaniu kobiet przez mężczyzn. Bardzo wymownym podsumowaniem tego wątku było zdjęcie, które przerobili zwolennicy Donalda Trumpa. Wykorzystali rzeźbę z brązu Celliniego, stosując antyczny motyw: Trump jako Perseusz odcinający głowę Hilary Clinton w roli Meduzy…
„Kobiety i władza. Manifest” autorstwa Mary Beard dowodzi, że nie da się nam – kobietom – tak łatwo zatkać ust. Mimo, że żyjemy w XXI wieku, cały czas musimy walczyć o własne prawa, w każdej sferze życia. W środku książki znajdziemy też wiele fotografii i rysunków, które potwierdzają tezę pisarki. Z kolei okładka książki zainspirowana jest rzymską mozaiką podłogową. W centralnym punkcie oryginalnej mozaiki została umieszczona… głowa meduzy. A w książce znajdziemy wiele odniesień do tej mitycznej istoty.
Myślę, że przed nami jeszcze wiele ładnych lat, zanim kobiety w polityce zostaną traktowane poważnie i staną na równi z mężczyznami. Płeć żeńska uznawana jest za tą słabszą, zbyt emocjonalną, rozchwianą, niepewną i nie myślącą rozsądnie. Chociaż żyjemy w XXI wieku, to w tej sferze ciągle niestety tkwimy w głębokim średniowieczu.
Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)
Mary Beard, „Kobiety i władza. Manifest”, Dom Wydawniczy Rebis, 2018
Komentarze