"Kobiety przełomu" – recenzja

Recenzja książki "Kobiety przełomu".
Okres transformacji ustrojowej był szalenie chaotyczny i niespokojny, ale też niezwykle ciekawy i przełomowy niemal w każdej dziedzinie życia.

Po roku 1989 w Polsce zmienia się niemal wszystko. Otwiera się dla nas nowy, kolorowy, niemal egzotyczny świat. Pojawiają się pierwsze supermarkety, nowoczesne reklamy i programy telewizyjne, zachodni styl życia wkracza na nasze terytorium. Jednak lata 90. to dziwny czas w naszych dziejach, pełen absurdów, paradoksów i zaskakujących zwrotów. W tej rzeczywistości musi odnaleźć się wiele kobiet. Polki uczą się nowych zasad, pragną doścignąć swoje koleżanki z Zachodu. Praca zaczyna być dla nich szansą na samorealizację - ciężko pracują, by odnieść w swoich dziedzinach sukcesy.

"Kobiety przełomu" to historie kilku niezwykłych Polek, które w okresie transformacji ustrojowej odniosły sukces i zapisały się na kartach naszej historii. Iwona Guzowska jako pierwsza kobieta w Polsce rozpoczyna zawodową karierę bokserską. Aneta Kręglicka jako pierwsza i (jak na razie) jedyna Polka zdobywa tytuł Miss World, a potem otwiera pierwszą agencję PR-ową. Katarzyna Figura zostaje gwiazdą międzynarodowego formatu i ikoną seksu. Nina Kowalewska-Motlik kieruje wydawnictwem sprzedającym książki w milionowych nakładach. To właśnie ona wprowadza w Polsce walentynki. Katarzyna Groniec dostaje główną rolę w "Metrze" i nagle z nieznanej nikomu licealistki przemienia się w prawdziwą gwiazdę. W Polsce rodzi się disco polo, a Shazza staje się jego królową. Agnieszka Kręglicka otwiera w Warszawie pierwsze restauracje z egzotyczną kuchnią i rozochoca kubki smakowe rodaków. Janina Ochojska jedzie z pomocą humanitarną na ogarnięte wojną tereny byłej Jugosławii. Ilona Łepkowska zostaje okrzyknięta królową polskich seriali, a stworzone przez nią historie wzruszają miliony Polaków. Lata 90. to również czas Doroty Segdy, Joanny Klimas i Jolanty Fraszyńskiej.

Niektóre bohaterki znam i podziwiam od kilku lat, o innych coś zawsze słyszałam, a o istnieniu innych nie miałam w ogóle pojęcia. Te kobiety nie miały drogi usłanej różami, nikt nie otwierał im drzwi do kariery, nie ułatwiał osiągnięcia sukcesu. Wręcz przeciwnie - rzucano im kłody pod nogi. Mimo to ciężko pracowały na własne nazwiska, bardzo często były prekursorkami w wielu dziedzinach. Nie wiedziały, jak to wszystko powinno funkcjonować, a uczyły się na własnych błędach. Mimo że nie było łatwo, nigdy się nie poddały i walczyły o swój sukces. Dlatego też ich niezwykłe historie znalazły się w książce Katarzyny Jurkowskiej i Katarzyny Kościelak.

Bohaterki książki zabierają nas w sentymentalną podróż do niezwykłych czasów, kiedy to odnosiły pierwsze sukcesy, które wywróciły ich życie do góry nogami. Okres transformacji ustrojowej, szalone lata 90-te poznajemy z perspektywy kobiet wkraczających w tę dekadę z niespotykanym impentem i odwagą. „Kobiety przełomu” to fascynująca podróż po historii niezwykłych kobiet, od której nie da się oderwać.

Klaudia Kwiatkowska
(klaudia.kwiatkowska@dlalejdis.pl)

Katarzyna Jurkowska, Katarzyna Kościelak, "Kobiety przełomu", Wydawnictwo Znak, 2020



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat