Dla przeciętnego czytelnika (przynajmniej z mojego pokolenia) stroniącego od historycznych opracowań, komunizm kojarzy się z kolejkami w sklepach, żywnością na kartki, PGR-ami, sekretami alkoholowymi i plakatami traktorzystek nawołującymi do pracy. Nikołaj Iwanow dzięki swojej książce daje nam szansę spojrzenia na ten okres przez pryzmat uwarunkowań historycznych, politycznych, społecznych i kulturowych, które wytarły drogę komunistycznej propagandzie.
W tym celu, autor przeanalizował szereg dokumentów polskich i zagranicznych. Wyniki swoich badań zaprezentował w sposób bardzo ciekawy i wnikliwy. Skupia się on nie tyle na utartych stereotypach peerelowskiej Polski, ile na faktach i zdarzeniach, o których wiedzą tylko wtajemniczeni wielbiciele historii. Jest to moim zdaniem największa zaleta książki – przedstawienie zagadnienia w sposób odkrywczy i daleki od wiedzy przeciętnego obywatela. Nikołaj Iwanow omówił wiele wydarzeń, które miały wpływ na kształtowanie się takich, a nie innych realiów społecznych i politycznych, począwszy od samego powstania komunizmu i skończywszy na pierwszej połowie lat 50-tych. Zdaniem autora był to okres sowietyzacji Polski – wdrażania komunizmu, który od tego czasu stał się niczym nieskrępowanym ustrojem społeczno-politycznym. Nieskrępowanie oczywiście nie dotyczyło żyjących wówczas ludzi.
Dzięki książce możemy się dowiedzieć, że proces sowietyzacji nie był tak prosty, jak nam się wydaje. Autor przytacza wiele sytuacji i zachowań Polaków, które przerastały nawet samego kreatora wschodniego świata – Stalina. Demaskuje działania i absurdy polskich i sowieckich działaczy politycznych. Przytacza dowody na to, jak duży był opór polskiego społeczeństwa, zwłaszcza podziemia wojennego w całym okresie. Przedstawia znane wydarzenia historyczne np. Powstanie Warszawskie w całkiem nowym ujęciu - jako wydarzenie będące tak naprawdę na rękę Stalinowi, a nie przez niego potępiane.
W powojennym podziale Europy, który był kreowany przez Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone i Rosję na konferencji w Jałcie, Polska znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Dla wielu współczesnych Polaków jest to utożsamiane ze zdradą ze strony zachodnich sojuszników, którym pomogliśmy wygrać wojnę. Tak samo dla naszych przodków, którzy wyczerpani okupacją, ciągłym strachem o swoje życie, biedą, głodem, śmiercią najbliższych, złudnie liczyli na to, że im bardziej zaangażują się w działania na rzecz innych państw, tym większe szansę będą mieli na wolną i niepodległą ojczyznę. Ojczyznę, która na arenie międzynarodowej będzie traktowana przez pryzmat przelanej krwi na wielu światowych frontach, a także ofiarności ludności w kraju, która dla dobra wojennego poświęcała życie i zdrowie swoje i swoich bliskich. Oczekiwania te jednak nie zostały spełnione. Co więcej, potwierdziły prostą życiową zasadę, że jeśli oczekujemy wdzięczności od ludzi, którym w trudnych chwilach udzieliliśmy pomocy, możemy zwyczajnie się rozczarować. A niestety każde rozczarowanie nie jest wolne od kosztów, które przez nie ponosimy.
Barbara Drapikowska
(barbara.drapikowska@dlalejdis.pl)
Nikołaj Iwanow, Komunizm po polsku. Historia komunizacji Polski widziana z Kremla, Kraków, Wydawnictwo Literackie, 2017.
Komentarze