„Koniec jest moim początkiem” – recenzja

Nowość wydawnicza „Koniec jest moim początkiem”.
Pośmiertna publikacja Tiziano Terzaniego, opracowana przez jego syna Folco, to zapis rozmowy ojca i syna – intymnej, szczerej, a zarazem uniwersalnej.

„Koniec jest moim początkiem” to książka opowiadająca o duchowej podróży, to refleksja nad sensem życia i śmierci, a także świadectwo człowieka, który przez całe swoje życie nieustannie poszukiwał – prawdy, sensu, alternatywy dla materialistycznego świata Zachodu.

Terzani jawi się tutaj jako globtroter, dziennikarz, myśliciel i filozof w jednym. Jego życie – bogate w podróże, spotkania, doświadczenia politycznych przewrotów i społecznych dramatów – zostało przedstawione jako metafora nieustannej drogi. To właśnie droga, a nie jej cel, stanowi sedno jego refleksji. Z perspektywy człowieka ciężko chorego, stojącego u progu śmierci Terzani pyta ostatecznie nie o politykę czy historię, ale o istotę ludzkiego istnienia i o to, co pozwala odejść bez lęku.

Książka ma w sobie siłę autentyczności. Nie jest to traktat filozoficzny ani literacko dopracowany esej – raczej świadectwo, które swoją wartość czerpie z prostoty i szczerości. W rozmowie prowadzonej z synem czuć miłość, więź i szacunek, które nadają całości wymiar ponadczasowej lekcji: jak żyć tak, by śmierć nie była przegraną, lecz naturalnym zwieńczeniem drogi.

Nie brak tu jednak sprzeczności. Autor chwilami sprawia wrażenie zbyt skupionego na sobie, a jego spojrzenie na świat i człowieka bywa gorzkie, momentami wręcz pesymistyczne. Zamiast oczekiwanego ukojenia i nadziei, jakie mogłyby płynąć z duchowego testamentu, odczuć można raczej bezradność wobec współczesności, a niekiedy nawet rezygnację. To sprawia, że lektura nie jest łatwa – nie podsuwa prostych odpowiedzi, lecz zmusza do zmierzenia się z własnymi lękami i pytaniami.

Z pewnością nie jest to książka dla każdego. Ci, którzy szukają w literaturze pocieszenia i prostych recept na życie, mogą poczuć się zawiedzeni. Ale dla tych, którzy cenią szczerość i intelektualną prowokację, dla czytelników gotowych zmierzyć się z tematami ostatecznymi będzie to lektura wartościowa i głęboko poruszająca.

Terzani pozostawia po sobie nie tyle odpowiedzi, ile zestaw trudnych pytań – o sens cierpienia, o relację człowieka ze światem, o to, co naprawdę warte jest przeżycia. I choć nie każdy czytelnik odnajdzie w jego słowach spokój, to niemal każdy zostanie zmuszony do spojrzenia na własne życie w szerszym kontekście. To książka piękna, momentami trudna, chwilami pesymistyczna, ale szczera. Niesie ze sobą zachwyt i niechęć, inspirację i gorycz. Jedno jest pewne: trudno pozostać wobec niej obojętnym.

Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dalejdis.pl)

Tiziano Terzani, „Koniec jest moim początkiem”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2025.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat