„Koniec jest moim początkiem” to książka opowiadająca o duchowej podróży, to refleksja nad sensem życia i śmierci, a także świadectwo człowieka, który przez całe swoje życie nieustannie poszukiwał – prawdy, sensu, alternatywy dla materialistycznego świata Zachodu.
Terzani jawi się tutaj jako globtroter, dziennikarz, myśliciel i filozof w jednym. Jego życie – bogate w podróże, spotkania, doświadczenia politycznych przewrotów i społecznych dramatów – zostało przedstawione jako metafora nieustannej drogi. To właśnie droga, a nie jej cel, stanowi sedno jego refleksji. Z perspektywy człowieka ciężko chorego, stojącego u progu śmierci Terzani pyta ostatecznie nie o politykę czy historię, ale o istotę ludzkiego istnienia i o to, co pozwala odejść bez lęku.
Książka ma w sobie siłę autentyczności. Nie jest to traktat filozoficzny ani literacko dopracowany esej – raczej świadectwo, które swoją wartość czerpie z prostoty i szczerości. W rozmowie prowadzonej z synem czuć miłość, więź i szacunek, które nadają całości wymiar ponadczasowej lekcji: jak żyć tak, by śmierć nie była przegraną, lecz naturalnym zwieńczeniem drogi.
Nie brak tu jednak sprzeczności. Autor chwilami sprawia wrażenie zbyt skupionego na sobie, a jego spojrzenie na świat i człowieka bywa gorzkie, momentami wręcz pesymistyczne. Zamiast oczekiwanego ukojenia i nadziei, jakie mogłyby płynąć z duchowego testamentu, odczuć można raczej bezradność wobec współczesności, a niekiedy nawet rezygnację. To sprawia, że lektura nie jest łatwa – nie podsuwa prostych odpowiedzi, lecz zmusza do zmierzenia się z własnymi lękami i pytaniami.
Z pewnością nie jest to książka dla każdego. Ci, którzy szukają w literaturze pocieszenia i prostych recept na życie, mogą poczuć się zawiedzeni. Ale dla tych, którzy cenią szczerość i intelektualną prowokację, dla czytelników gotowych zmierzyć się z tematami ostatecznymi będzie to lektura wartościowa i głęboko poruszająca.
Terzani pozostawia po sobie nie tyle odpowiedzi, ile zestaw trudnych pytań – o sens cierpienia, o relację człowieka ze światem, o to, co naprawdę warte jest przeżycia. I choć nie każdy czytelnik odnajdzie w jego słowach spokój, to niemal każdy zostanie zmuszony do spojrzenia na własne życie w szerszym kontekście. To książka piękna, momentami trudna, chwilami pesymistyczna, ale szczera. Niesie ze sobą zachwyt i niechęć, inspirację i gorycz. Jedno jest pewne: trudno pozostać wobec niej obojętnym.
Dominika Poroszewska
(dominika.poroszewska@dalejdis.pl)
Tiziano Terzani, „Koniec jest moim początkiem”, Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2025.
Komentarze