Nie wypada znów nazwać go tchórzem, jako, że w XVI wieku negowanie Ziemi, jako CENTRUM piękna stworzonego przez Boga, było co najmniej niestosowne. Jeśliby dołożyć do tego od lat utarte dogmaty i fakt, że Kopernik był księdzem, wynik uzyskujemy wcale nie zaskakujący. Jednak w kontekście przewrotu nauki, jakiego swoim dziełem dokonał astronom, nie można też zaprzeczyć temu, jak wartościowym i historycznie cenionym skrawkiem papieru byłoby nieszczęsne „Narratio Prima”. I w tym miejscu zaczyna się prawdziwa akcji, ponieważ skróconym wydaniem zaczyna interesować się włoska mafia. Mało tego, żąda od małej gdańskiej oficyny, wydania broszury potwierdzającej istnienie autentycznego egzemplarza interesującej księgi. Niby dowodów brak, ale nagle na drodze pojawia się znikąd kobieta legitymująca się jako Anna Schiegl, praprawnuczka Anny Schilling, którą rzekomo niegdyś łączyły bliskie stosunki z Kopernikiem. Żeby dopełnić akcji, to właśnie ma dzierżyć księgę..
Złożoność akcji, a zarazem jej prostota w książce Górskiego, staje się przeszkodą na drodze do rzetelnej oceny. Nie można zakwestionować, że daje zarys ogólnego tła, podaje gotowe fakty, historyczne wskaźniki, rysuje drogę pomiędzy ważnymi wydarzeniami, jednak w pewnym momencie cały fikcyjny szum, zakłóca prawdę, tak że nie sposób się połapać. Postacie giną, jakby bez wyraźniejszych cech. Zabójca jest nijaki, bezwzględny- jak przystało, Dybowski- trochę to odważny, trochę bojaźliwy, wreszcie sama Schiegl, niby intrygująca, a w końcu miałka. Wszystko to ujęte rzeczowo, językiem pozbawionym barokowych perełek, prosto i bez zakamarków, staje się suchym kryminałem, którego ratuje tylko drugi plan, jakim jest historia. Mimo całej skostniałości, należy podziękować Arturowi Górskiemu za uświadomienie ludzi niezrzeszonych z Focusem Historia. Na koniec sparafrazowany cytat z książki, jako dobre podsumowanie z krztyną opinii : „Zresztą, uspokajał swoje sumienie, powtarzając sobie: dzięki tej książce znacznie poszerzyła się liczba Polaków, którzy usłyszeli nazwę „Narratio Prima”. A to już jest coś warte.”
Natalia Kędziak
(natalia.kedziak@dlalejdis.pl)
A. Górski, „Zdrada Kopernika”, Instytut Wydawniczy ERICA, Warszawa 2010
Komentarze