„Kosmetyki naturalne DIY” – recenzja

Recenzja książki „Kosmetyki naturalne DIY”.
Trend na naturalność, rzeczy ekologiczne wkroczył już dawno do branży kosmetycznej, teraz modne jest również przygotowywanie kosmetyków w domu.

Oczywiście dla osoby, która nigdy nie miała styczności z produkcją kosmetyków robienie ich w warunkach domowych może wydawać się niemożliwe. Wystarczy jednak kilka podpowiedzi, by samemu zrobić np. peeling, czy krem.

Z pomocą dla takich osób przyszły założycielki firmy kosmetycznej Uoga Uoga Lena Sokolovska i Jovita Vyšniauskiene współtworząc książkę „Kosmetyki naturalne DIY”.

Lena i Jovita to dwie przyjaciółki, które interesowały się kosmetykami naturalnymi, w Wielkiej Brytanii uczestniczyły w wielu kursach i szkoleniach na ich temat. Po czym same zaczęły tworzyć produkty kosmetyczne. Ich założeniem było to, by produkować kosmetyki, na które było stać większość ludzi. Wraz z rozwojem firmy oferowały ponad 100 różnych produktów, niedawno do oferty wprowadziły kosmetyki do makijażu z naturalnych minerałów. W 2012 roku Uoga Uoga dostała tytuł najlepszej nowej firmy od Ministerstwa Gospodarki Republiki Litewskiej.

„Kosmetyki naturalne DIY” to pięknie wydana książka. W twardej okładce, z bardzo ładnymi zdjęciami na grubszym, sztywniejszym papierze.

Zamysłem autorek było na jej wstępie pokazanie, że wiele składników w kosmetykach produkowanych przemysłowo nie ma przeważnie nic wspólnego z pielęgnowaniem skóry, bo zawierają substancje chemiczne nie do końca przebadanych na skórze, mogące wywołać alergie i wysypki. Proponowane przez nie kosmetyki naturalne zawierają oleje roślinne, olejki eteryczne, zioła i owoce, naturalne środki myjące i konserwujące. Ich termin ważności jest krótszy, ale osoba je używająca ma pewność, co dokładnie się w nich znajduje.

Autorki „Kosmetyki naturalne DIY” prowadzą czytelnika za ręką po produkcji kosmetyków w domowym zaciszu. Przedstawiają najczęściej używane składniki np. glinki kosmetyczne, tłuszcze stałe, masła, olejki eteryczne, absoluty, owoce, zioła opisując, po co i do jakiego typu skóry są używane. Pokazują również, jakie akcesoria są niezbędne do takiej produkcji, a także, jakimi metodami tworzy się określone kosmetyki.

W dalszej części książki znajdziemy całą gamę przepisów na kosmetyki do pielęgnacji cery, skóry, włosów, na relaksującą kąpiel, czy przydatne dla maluchów np. peeling truskawkowy do twarzy z brązowego cukru, kojący tonik ziołowy do cery z problemami, krem shea do suchej skóry i przepis na ciepłą kąpiel dłoni z mlecza i nagietka.

Każdy przepis wsparty jest kilkoma słowami wstępu, zawiera dokładnie opisane ilości składników (np. szklanka, łyżka), sposobu przygotowania, informację, do jakiej cery, czy włosów dany produkt jest odpowiedni, ile zajmuje jego przygotowanie, jak często go używać i jaki jest jego okres trwałości.

Według mnie dużym plusem tej książki jest spora ilość przepisów na kosmetyki doskonałe na prezent np. kule musujące czy saszetki do kąpieli.

Chcesz wiedzieć, co tak naprawdę znajduje się w kremie do twarzy, czy balsamie do ciała, który używasz, na co dzień? Zrób go sama! Wykorzystaj przepisy zawarte w książce „Kosmetyki naturalne DIY”, a na pewno będziesz zadowolona.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Kosmetyki Naturalne DIY, Lena Sokolovska, Jovita Vyšniauskiene i inni, Wydawnictwo Vivante, 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat