„Koszmary zasną ostatnie” - recenzja

Recenzja książki „Koszmary zasną ostatnie”.
Pojawia się ostatnia i mocno wyczekiwana trzecia część trylogii. Czy w końcu uda się uciszyć wszystkie koszmary Marka Benera?

Co się stało z Agatą? To pytanie towarzyszy od początku niezwykłej serii książek Roberta Małeckiego. W ostatniej części znajdujemy odpowiedź nie tylko na najważniejsze pytanie, ale także na wiele poprzednich nurtujących wątków. Ale zanim następuje rozwiązanie zagadki, trzeba przejść przez mozolne śledztwo, ciężką i przytłaczającą zimę, która sprawia, że Bener jest zmęczony poszukiwaniem prawdy. Toruńska rzeczywistość nie śpi- dziennikarz zajmuje się poszukiwaniem Jana Stemperskiego - ofiary mobbingu. Sprawa wydaje się niewiarygodnie prosta, aż tak prosta, że Bener chce odnaleźć ciało samobójcy, a później wrócić do poszukiwania żony.

„Koszmary zasną ostatnie” to misternie złożona zagadka, gdzie poszczególne wątki znajdują wyjaśnienie. Dobrze rozumiana zasada: „mniej, znaczy więcej” doskonale się sprawdza także w tym przypadku, dlatego nawet krótkie dialogi przyciągają czytelnika. Dodatkowo, zostaje przedstawiony klimat wyjątkowego, codziennego, mrocznego Torunia. Ten fragment dotyczący zakamarków i niezwykłego klimatu miasta, na szczęście, jest obecny od pierwszych części. Wielbiciele pierwszych dwóch, czyli „Najgorsze dopiero nadejdzie” i „Porzuć swój strach” mogą w ciemno zamówić kolejną część, bo na pewno ich nie zawiedzie. Marek Bener jest oczywiście nadal mocną, męską postacią, jednak w tej ostatniej części jest najbardziej zniechęcony brakiem jakichkolwiek wyników w śledztwie: „teraz miał wrażenie, jakby to wszystko było tylko snem, wręcz koszmarem. Bo przecież i w snach, i w koszmarach bywa dokładnie tak samo: czujesz i przeżywasz wszystko jak na jawie”. Nawet praca nie sprawia mu takiej radości, a otaczający go ludzie nie wzbudzają jego zaufania-przeciwnie - Bener czuje się bardzo osamotniony. Tajemnicza przesyłka wpędza go niemal w depresję. Już sam nie wie komu może ufać i czy wszystkie jego tropy okażą się prawdziwe czy są tylko majakami przewrażliwionego dziennikarza. Robert Małecki stara się odpowiedzieć na pytanie: czy każda zbrodnia może być ukarana? „Koszmary zasną ostatnie” zawiera bardzo dużo pytań. Poszukiwania odpowiedzi nie będą czasem zmarnowanym. Bardzo polecam.

Sylwia Wasin
(sylwia.wasin@dlalejdis.pl)

Robert Małecki, Koszmary zasną ostatnie, 2018, Czwarta Strona, Poznań.



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat