Catherine Gilbert Murdock w swojej książce „Kot Leonarda Da Vinci” oferuje czytelnikom niezwykłą podróż w czasie, gdzie przeszłość splata się z teraźniejszością w zaskakujący sposób. To opowieść o przyjaźni, sztuce i tajemnicach, które przetrwały wieki. Powieść łączy elementy przygodowe, historyczne i fantastyczne, tworząc fascynującą historię, która przyciąga zarówno młodszych, jak i starszych czytelników.
Głównymi bohaterami książki są jedenastoletni Federico żyjący w szesnastowiecznym Rzymie oraz współczesna nastolatka Bee z New Jersey. Dzieli ich niemal pięć wieków, a jednak los łączy ich w przedziwny sposób. Mostem łączącym te dwa światy jest tajemniczy kot, niezwykła szafa skonstruowana przez samego Leonarda da Vinci oraz szkic z podpisem słynnego Rafaela, który staje się kluczowym elementem fabuły.
Nie można nie zauważyć, jak zgrabnie autorka splata wątki historyczne z fikcją. Z jednej strony mamy Rzym renesansowy – pełen zapachu farb, artystycznych rywalizacji i intryg dworskich – a z drugiej współczesność z typowymi problemami nastolatki, która zmaga się z przeprowadzką i koniecznością odnalezienia się w nowej rzeczywistości. Zderzenie tych dwóch światów jest nie tylko ciekawe fabularnie, ale również pełne humoru i ciepła.
Podróże w czasie to element, który w literaturze dziecięcej zawsze wzbudza fascynację, ale tutaj Murdock podchodzi do tematu nieszablonowo. Zamiast standardowej „magicznej pętli czasowej” mamy szafę, która w rękach Leonarda da Vinci staje się prawdziwym wehikułem czasu. Motyw ten nie jest jedynie narzędziem do zmiany miejsca akcji, lecz ma znaczenie symboliczne – przenoszenie wartości, sztuki i emocji między pokoleniami.
Postacie Federica i Bee są żywe, barwne i pełne emocji. Federico znajduje radość w codzienności, zwłaszcza po poznaniu tytułowego kota. Jego ciekawość świata, odwaga i gotowość do działania czynią go bohaterem, z którym młodzi czytelnicy mogą się łatwo utożsamić. Bee z kolei uosabia typową współczesną nastolatkę – zagubioną w nowym otoczeniu, ale odważną i pełną determinacji. Przeniesienie do Rzymu renesansowego pozwala jej odkryć swoje mocne strony i zyskać pewność siebie.
Na szczególną uwagę zasługuje postać kota, który, choć milczący, jest centralnym punktem fabuły. Jego obecność buduje napięcie i staje się katalizatorem wielu kluczowych wydarzeń. Kot symbolizuje również nieprzewidywalność i tajemniczość – podobnie jak cała opowieść.
Fabuła rozwija się dynamicznie, a kolejne wydarzenia zaskakują czytelnika. Nagłe zwroty akcji, tajemnice i niespodziewane odkrycia sprawiają, że trudno odłożyć książkę na półkę. Pomysłowa konstrukcja fabuły, w której teraźniejszość i przeszłość przeplatają się w logiczny sposób, jest jednym z największych atutów tej opowieści.
„Kot Leonarda Da Vinci” Catherine Gilbert Murdock to wielowątkowa, pełna emocji i przygód opowieść o sztuce, przyjaźni i tajemnicach, które nie znają granic czasu. Autorka po mistrzowsku łączy rzeczywistość historyczną z elementami fikcji, tworząc historię, która nie tylko bawi, ale i uczy. Ta książka jest idealna zarówno dla młodych, jak i dorosłych czytelników, którzy pragną przeżyć niezapomnianą przygodę, spotkać mistrzów renesansu i odkryć, jak czas i sztuka mogą łączyć pokolenia.
Alicja Moskwa
(alicja.moskwa@dlalejdis.pl)
Catherine Gilbert Murdock, „Kot Leonarda Da Vinci”, Wydawnictwo Czarna Owca, 2024.
Komentarze