„Krocząc w ciemności” – recenzja

Recenzja książki „Krocząc w ciemności”.
Powieść, która przyprawi cię o dreszcz emocji, odbierze zdrowy rozsądek i wprowadzi w wyjątkowo udany nastrój. Tak! Ta książka to recepta na udany czas.

Leonie Swann po niezwykle udanym debiucie, którym zauroczyła rzeszę czytelników na całym świecie oraz wywołaniu tym samym burzy w świecie krytyki literackiej i kultury, aż pięć lat kazała nam czekać na swoją kolejną powieść. Należy jej to jednak wybaczyć, bo warto było poczekać. Moje serce autorka podbiła powieściami – „Sprawiedliwość owiec” i „Triumf owiec”, które były dla mnie niezwykle pozytywnym zaskoczeniem, gdyż przyniosły wiele śmiechu i czytelniczych doznań. Tym razem jednak autorka porzuciła fascynujący temat owiec i swoją najnowszą opowieść poświęciła pchłom. Absurdalnie? No cóż, o to chodzi.

„Krocząc w ciemności” Leonie Swann poświęciła opowieści o Juliusie Birdwellu – złotniku i dyrektorowi pchlego cyrku, a także jego niezwykłym kompanom. Bohater i jego świta w miarę rozwoju różnych wydarzeń wpadają w absurdalne przygody i podejmują się niezwykłych misji, które odmieniają nie tylko ich życie, ale także ich samych. Niebanalną rolę w powieści odgrywają oczywiście same pchły Juliusa, które stają się swoistą metaforą codzienności i postępowania bohaterów. Myślę, że nie warto więcej uwagi tu poświęcać treści fabuły, bo po prostu każdy detal warto odkryć samemu podczas lektury.

Książkę Swann ciężko jest nawet zaklasyfikować gatunkowo. Można by rzecz, że to kryminał z elementami fantasy, w którym nie zabraknie też wątku romantycznego i obyczajowego. Taki eklektyzm form ewidentnie sprzyja zwariowanej linii fabularnej, która urzeka i zaskakuje niemal na każdej stronie. Opowieść jest wyważona i dziwna jednocześnie, lecz nie sposób się od niej oderwać także za sprawą płynnego, lekkiego stylu charakterystycznego już dla tej autorki. Autorka wykorzystuje różne środki, by fascynować i zadziwiać, co w efekcie wprowadza niezwykły klimat o baśniowym wyrazie. Ciekawie zostały tu także przedstawione postacie, które jawią nam się tajemniczością i nieuchwytnością. Mamy tu w stosunku do nich wiele niedopowiedzeń, co daje czytelnikowi pole do popisu w zakresie wyobraźni. Czytelnik zostaje wplątany w świat pełen przygód, gdzie prostota codzienności splata się z groteską i magią.

Jeżeli szukacie idealnej książki, która pomoże wam się rozerwać, zrelaksować i zastanowić na życiem, to „Krocząc w ciemności” stanowi idealny wybór.

Agnieszka Brewka
(agnieszka.brewka@dlalejdis.pl)

Leonie Swann, Krocząc w ciemności, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat