Świat przedstawiony był interesujący, a sam temat koni i przygód bohaterów miał duży potencjał. Niestety podczas czytania coraz bardziej czułam, że wszystko dzieje się zbyt szybko. Akcja praktycznie od pierwszych stron pędziła do przodu i nie było momentu, żeby spokojnie zatrzymać się przy ważniejszych wydarzeniach albo lepiej poznać bohaterów. Mam wrażenie, że autorka chciała zmieścić bardzo dużo wydarzeń w krótkiej książce, przez co całość wydawała się trochę chaotyczna.
Najbardziej zabrakło mi budowania napięcia. W wielu książkach właśnie ono sprawia, że czytelnik chce przewracać kolejne strony i zastanawia się, co wydarzy się dalej. Tutaj tego niestety nie odczuwałam, ponieważ każda sytuacja bardzo szybko się kończyła i od razu pojawiał się następny wątek. Nie było czasu na oczekiwanie, emocje czy większe zainteresowanie problemami bohaterów. Zanim zdążyłam przejąć się jakąś sytuacją, wszystko było już rozwiązane. Przez to książka momentami wydawała mi się trochę płaska emocjonalnie.
Uważam również, że bohaterowie mogli zostać lepiej rozwinięci. Brakowało mi ich przemyśleń, uczuć i dokładniejszych opisów relacji między nimi. Czytając, nie czułam większej więzi z postaciami, ponieważ wszystko było przedstawione bardzo szybko i skrótowo. Gdyby autorka bardziej skupiła się na emocjach bohaterów i dodała spokojniejsze fragmenty pomiędzy dynamicznymi wydarzeniami, historia mogłaby być dużo ciekawsza i bardziej angażująca.
Moim zdaniem fabułę spokojnie można było rozłożyć na większą liczbę stron. Dzięki temu wydarzenia byłyby bardziej rozwinięte, a czytelnik miałby czas lepiej wczuć się w historię. Książkę przeczytałam do końca, ale osobiście mnie nie wciągnęła i nie wywołała większych emocji. Uważam, że miała potencjał, jednak przez zbyt szybkie tempo akcji zabrakło napięcia i głębi, które sprawiają, że książka zostaje w pamięci na dłużej.
Karolina Mencel
Wiktoria Anna Solich, „Kroniki Spiritii. Tom I”, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2026.
Komentarze