„Kroniki Rozdartego Świata” – recenzja

Recenzja książki „Kroniki Rozdartego Świata”.
Czasami w przyszłości, tej zupełnie niedalekiej może czekać na nas nieoczekiwana zmiana. Taka, która ze zwykłej osoby, przemieni w kogoś niebywałego.

Aleksandra Janusz to doktor biologii molekularnej, na co dzień pracująca w Międzynarodowym Instytucie Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie. W 2006 roku ukazała się jej pierwsza powieść „Dom wschodzącego słońca”. W połowie czerwca bieżącego roku wydana została książka pt. „Kroniki Rozdartego Świata. Asystent czarodziejki.” jej autorstwa.

Przyznam się, że lubię książki fantastyczne, bo dobra fantastyka potrafi na te kilkaset stron przenieść mnie gdzieś indziej. „Kroniki Rozdartego Świata” przeniosły mnie właśnie do takiej krainy. Do świata kilkaset lat po tragicznej w skutkach Wojny Rozdarcia, która mało co nie doprowadziła do jego zniszczenia. Dokładniej do Arborii krainy zamieszkiwanej przez głównego bohatera „Kroniki” Vincenta Thorpa.

Vincent jest pomocnikiem czarodziejki Margueritte de Breville, dość ekscentrycznej kobiety o specyficznym usposobieniu, ale takiej, którą z miejsca się lubi. Vincent sam nie jest czarodziejem, nie ma zbyt dużo mocy, jest czymś na kształt worka, naczynia, w którym ta moc może być kumulowana. A właściwie wydaje mu się, że jest tylko asystentem czarodziejki, bo z kartki na kartkę wciągnięty zostaje w wir wydarzeń, które znacznie zamącą w jego przypuszczeniach o własnej osobie i w jego przyszłości. Ale o tym już polecam doczytać.

Aleksandra skonstruowała bardzo ciekawą historię Vincenta. Część toczy się w Arborii, część w tajemniczej Pustce. Przeszłość, miesza się z teraźniejszością i ciekawie zagląda w przyszłość. W „Kronikach rozdartego świata” mamy szereg ciekawych postaci, w naprawdę fajny sposób wymyślone stwory i przejmująco opisane używanie magii. Akurat to ostatnie skojarzyło mi się trochę z książkami Trudi Canavan, ale zdecydowanie na plus.

Książka wciąga niemal od samego początku, a gdy wydaje się, że akcja na chwilę przystaje, zaraz rozkręca się z pełnym impetem. Zanurzona w Rozdartym Świecie z trudem mogłam się od niego oderwać. Uwielbiam książki, które pobudzają moją wyobraźnię do tworzenia w głowie obrazów świata, stworów, postaci, nawet tego jak wyglądają przestawione wydarzenia, a ta taką jest niewątpliwie.

Szczerze polecam fanom magii, fantastyczno-przygodowych historii. Ja niecierpliwością czekam na drugi tom.

Anna Pytel
(anna.pytel@dlalejdis.pl)

Aleksandra Janusz, Kroniki Rozdartego Świata. Asystent czarodziejki, Nasza Księgarnia 2016



Komentarze




Społeczność

Newsletter

Reklama

 
W tej witrynie stosujemy pliki cookies. Standardowe ustawienia przeglądarki internetowej zezwalają na zapisywanie ich na urządzeniu końcowym Użytkownika. Kontynuowanie przeglądania serwisu bez zmiany ustawień traktujemy jako zgodę na użycie plików cookies. Więcej w Polityce Cookies. Ukryj komunikat